Nowa odsłona globalnej wojny handlowej. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział wprowadzenie dodatkowych 100-procentowych ceł na towary z Chin, odpowiadając na decyzję Pekinu o zaostrzeniu kontroli eksportu metali ziem rzadkich.
„To niewiarygodne, że Chiny zdecydowały się na taki krok — ale zrobiły to, a reszta jest historią” — napisał Trump w serwisie Truth Social.
Według jego zapowiedzi, nowe taryfy mają obowiązywać od 1 listopada, choć mogą zostać wdrożone wcześniej — jeśli Pekin podejmie kolejne wrogie działania. Trump zaznaczył, że stawka 100 proc. będzie doliczona do już istniejących ceł, co oznacza najostrzejszy ruch USA wobec Chin od lat.
Amerykański prezydent zapowiedział również nowe kontrole eksportu kluczowego oprogramowania, które – jak podkreślił – ma znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Decyzja Trumpa to reakcja na ogłoszone przez chińskie władze nowe restrykcje eksportowe, które wejdą w życie 8 listopada. Pekin wprowadza kontrole nad sprzedażą za granicę metali ziem rzadkich – surowców niezbędnych w produkcji elektroniki, pojazdów elektrycznych i uzbrojenia.
Na liście objętej restrykcjami znalazło się pięć kluczowych metali z grupy lantanowców: holm, erb, tul, europ i iterb, a także technologie związane z akumulatorami litowymi.
Rząd Chin tłumaczy decyzję „ochroną interesów narodowych i bezpieczeństwa państwa”. Eksporterzy będą musieli uzyskać specjalne licencje wydawane przez ministerstwo handlu w Pekinie.
Chiny od lat dominują na rynku metali ziem rzadkich. Według danych United States Geological Survey, globalne zasoby tych surowców wynoszą ok. 110 mln ton, z czego aż 44 mln ton znajduje się w Chinach. Państwo Środka kontroluje też około 90 proc. światowego przetwórstwa tych materiałów.
Dla porównania — Brazylia dysponuje złożami rzędu 22 mln ton, a Wietnam około 21 mln ton.
Eksperci ostrzegają, że nowe restrykcje mogą zachwiać globalnym łańcuchem dostaw i wpłynąć na rynek elektroniki, motoryzacji i obronności.
Decyzje obu mocarstw mogą przerodzić się w pełnoskalową wojnę gospodarczą, której skutki odczują nie tylko USA i Chiny, ale cały świat.
Jedno jest pewne: Trump nie zamierza odpuścić, a Pekin nie cofnie się pod presją. Nad globalną gospodarką znów zbierają się czarne chmury.
Źródło: onet
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze