Reklama

Upadł i nie miał siły wezwać pomocy

Gdy rodzina i sąsiedzi nie mogli skontaktować się z 75-letnim mężczyzną chorującym na cukrzycę, postanowili zaalarmować służby. Dzięki błyskawicznej interwencji policjantów z Targówka, strażaków i ratowników medycznych senior, który od ponad doby leżał wycieńczony w mieszkaniu, został uratowany.

W piątek późnym wieczorem policjanci z komisariatu na Targówku otrzymali dramatyczne zgłoszenie. Siostrzenica 75-latka poinformowała, że od kilku dni nie ma kontaktu ze swoim wujkiem, który choruje na cukrzycę i nadciśnienie. Obawiała się, że mogło dojść do nieszczęścia.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol w składzie st. post. Łukasza Dawidowskiego i post. Jacka Mańko. Policjanci szybko potwierdzili, że sąsiedzi również od kilku dni nie widzieli mężczyzny, a jego samochód wciąż stał zaparkowany pod blokiem. W mieszkaniu było ciemno i panowała cisza.

Reklama

Funkcjonariusze nie czekali – wezwali strażaków, którzy otworzyli drzwi. W środku znaleźli leżącego na podłodze, przytomnego, lecz bardzo osłabionego seniora. Jak się okazało, dzień wcześniej mężczyzna przewrócił się i nie miał siły wstać ani wezwać pomocy.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który odwodnionego 75-latka przetransportował do szpitala. Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji wszystkich służb życie mężczyzny zostało uratowane.

Policjanci podkreślają, że równie ważną rolę odegrali uważni i empatyczni sąsiedzi, którzy nie zignorowali niepokojących sygnałów i zainteresowali się losem starszego mężczyzny.

Reklama

— Takie reakcje mogą uratować komuś życie. Nigdy nie bójmy się sprawdzić, czy z sąsiadem wszystko w porządku — przypominają funkcjonariusze z Targówka.

 



 

Źródło: Komenda Stołeczna Policji
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości