Centroprawicowy gabinet premiera Petra Fiali złożył w czwartek dymisję. Prezydent Czech Petr Pavel przyjął rezygnację rządu, prosząc jednocześnie premiera i ministrów, by pełnili swoje obowiązki do czasu powołania nowego gabinetu. Na jego czele ma stanąć Andrej Babiš – oligarcha, były premier i lider ruchu ANO.
Złożenie dymisji jest konstytucyjną formalnością, otwierającą drogę do utworzenia nowego rządu po wyborach. Następuje ona po zakończeniu inauguracyjnej sesji nowej Izby Poselskiej. W ubiegłym tygodniu prezydent powierzył Babišowi misję formowania gabinetu.
Zwycięzca październikowych wyborów, populistyczny ruch ANO, tworzy obecnie koalicję z radykalnie prawicowym, antyunijnym i ksenofobicznym ugrupowaniem Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz eurosceptycznym ruchem Zmotoryzowani (Motoristé).
Prezydent Pavel zaapelował do odchodzących ministrów, by przekazanie resortów przebiegło bez zakłóceń, tak aby nowy rząd mógł jak najszybciej rozpocząć pracę. Premier Fiala podziękował prezydentowi za współpracę, zapowiadając:
„Zrobimy wszystko, aby zmiana rządu przebiegła płynnie, bez problemów i godnie”.
Według prezydenta, ustępujący rząd działał w wyjątkowo trudnych okolicznościach — w czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę, która doprowadziła do bezprecedensowego kryzysu migracyjnego i energetycznego. Pavel wysoko ocenił jednoznaczną i odważną politykę zagraniczną oraz działania na rzecz bezpieczeństwa. Wskazał jednak także na niedociągnięcia w systemie edukacji i błędy w cyfryzacji procedur budowlanych.
Gabinet Fiali został powołany 17 grudnia 2021 roku. Lider Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) zdołał wówczas szybko utworzyć koalicję pięciu ugrupowań, które przejęły władzę po mniejszościowym rządzie Babiša. W 2021 roku ruch ANO wygrał wybory, lecz nie znalazł partnerów do sformowania większości. Po tegorocznych październikowych wyborach sytuacja się odwróciła – to Babiš stanął przed szansą powrotu do władzy. Z nowymi partnerami podpisał już umowę koalicyjną.
W przyszłą środę Babiš ma spotkać się z prezydentem, by przedstawić projekt programu nowego rządu, a być może również jego skład. Pavel oczekuje, że przyszły premier wyjaśni także, w jaki sposób zamierza uniknąć zarzutów o konflikt interesów.
Były i prawdopodobnie przyszły premier jest bowiem właścicielem jednego z największych czeskich holdingów – Agrofertu, działającego w branży spożywczej i chemicznej. Zgodnie z prawem czeskim i unijnym, premier nie może posiadać udziałów w tej firmie. Przekazanie ich do tzw. ślepych funduszy powierniczych nie rozwiązuje jednak problemu. Od tego, jak Babiš ureguluje tę kwestię, prezydent uzależnia jego mianowanie na stanowisko szefa rządu.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze