Reklama

To dopiero początek?

Atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę nie był incydentem jednorazowym – to element szerszej strategii, w ramach której Waszyngton stopniowo przygotowuje opinię publiczną na kolejne interwencje, głównie na półkuli zachodniej – ocenił w rozmowie amerykanista prof. Tomasz Płudowski.

W niedzielę sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział, że kolejnym celem działań Stanów Zjednoczonych może być Kuba. W wywiadzie dla stacji NBC w programie „Meet the Press” stwierdził, że rząd w Hawanie jest „poważnym problemem” i znajduje się „w dużych tarapatach”. Dopytywany wprost, czy oznacza to przygotowania do interwencji, potwierdził tę sugestię.

– Atak na Wenezuelę nie był odosobniony. Stany Zjednoczone planują szereg działań, zwłaszcza w swoim bezpośrednim sąsiedztwie, które z punktu widzenia prawa międzynarodowego budzą poważne wątpliwości, ale są postrzegane przez administrację jako realizacja interesu narodowego – powiedział PAP prof. Płudowski z Uniwersytetu Vizja.

Reklama

Jak zaznaczył, taka polityka – realizowana przez administrację prezydenta Donalda Trumpa oraz kierownictwa resortów obrony, spraw zagranicznych i sprawiedliwości – podważa zasadę suwerenności państw. Jednocześnie jest uzasadniana koniecznością ochrony bezpieczeństwa USA oraz argumentem o cierpieniu społeczeństw rządzonych przez niedemokratyczne lub autorytarne władze, często pozbawione realnego poparcia obywateli.

Zdaniem eksperta mamy do czynienia z powrotem do logiki stref wpływów i polityki siły, w której kluczową rolę odgrywają trzy mocarstwa: Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.

Reklama

– Działania podejmowane z pominięciem prawa międzynarodowego tworzą niebezpieczny precedens. Zachęcają innych autorytarnych przywódców do „porządkowania” swojego otoczenia – czy to Chiny wobec Tajwanu, czy Rosję wobec Ukrainy – podkreślił.

Prof. Płudowski zwrócił również uwagę na rosnący trend zdecydowanych, demonstracyjnych działań Waszyngtonu, które spotykają się z krytyką Partii Demokratycznej oraz niepokojem wśród europejskich sojuszników.

– Z jednej strony rzeczywiście mówimy o reżimach niedemokratycznych, często autorytarnych. Z drugiej – stosowane metody są trudne do zaakceptowania z perspektywy prawa międzynarodowego – zaznaczył.

Reklama

Według eksperta, administracja USA świadomie przygotowuje społeczeństwo na kolejne interwencje, co jednocześnie odwraca uwagę od problemów wewnętrznych i krytycznych ocen kondycji przywództwa Donalda Trumpa. – Taka narracja ma pokazywać sprawczość i siłę, a nie słabość – ocenił.

W sobotę siły USA przeprowadziły skoordynowaną operację militarną przeciwko Wenezueli, atakując m.in. Caracas oraz inne miasta. W jej wyniku zatrzymany został prezydent kraju Nicolás Maduro wraz z żoną. Oboje zostali przewiezieni do Stanów Zjednoczonych, gdzie w poniedziałek mają stanąć przed sądem federalnym w Nowym Jorku. Maduro usłyszy m.in. zarzuty udziału w zmowie narkoterrorystycznej; grozi mu kara od 30 lat więzienia do dożywocia.

Reklama

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/01/2026 08:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości