Reklama

Szokujące kulisy tragedii w luksusowym kurorcie

Śledztwo w sprawie tragicznego pożaru w barze w Crans-Montanie w Szwajcarii powinno zostać rozszerzone na władze miejscowości – uważa adwokat Romain Jordan, reprezentujący rodziny ponad 20 z 40 ofiar tragedii. Wcześniej burmistrz alpejskiego kurortu przyznał, że w lokalu od 2020 roku nie przeprowadzano kontroli przeciwpożarowych.

Jordan zapowiedział, że będzie domagał się wielomilionowych odszkodowań dla osób rannych oraz do 100 tys. franków szwajcarskich dla rodzin każdej z ofiar śmiertelnych. Jego zdaniem łączna kwota roszczeń może sięgnąć setek milionów franków.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że władze miejscowości powinny znaleźć się wśród podmiotów pociągniętych do odpowiedzialności i zostać zobowiązane do złożenia wyjaśnień – powiedział prawnik w rozmowie z mediami.

Jordan reprezentuje poszkodowanych oraz rodziny ofiar ze Szwajcarii, Francji i Włoch. Jak podkreślił, wiele z tych osób przeżywa dramat, z którego – jak mówią – „nigdy się nie obudzą”, i oczekuje odpowiedzi na pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za tragedię.

Reklama

Kilka dni po pożarze burmistrz Crans-Montany Nicolas Feraud przyznał, że lokal nie był kontrolowany pod względem bezpieczeństwa przeciwpożarowego od trzech lat.

Zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci, obrażeń oraz wywołania pożaru postawiono właścicielom baru – francuskiemu małżeństwu Jacques’owi i Jessice Moretti. Jacques Moretti pozostaje w areszcie; sąd podtrzymał decyzję o jego zatrzymaniu, wskazując na ryzyko ucieczki, choć media nie wykluczają możliwości zwolnienia go za kaucją. Jego żona przebywa w areszcie domowym ze względu na opiekę nad małymi dziećmi.

Reklama

Równolegle śledztwo prowadzi prokuratura w Rzymie, ponieważ wśród ofiar pożaru znalazło się sześcioro młodych Włochów, a 14 kolejnych osób odniosło obrażenia, w tym ciężkie.

Według dziennika „La Repubblica” sytuacja prawna Jessiki Moretti staje się coraz trudniejsza. Śledczy ustalili, że to ona faktycznie zarządzała barem i innymi lokalami, gdyż jej mąż był wcześniej we Francji skazany m.in. za oszustwa i sutenerstwo. W Szwajcarii obowiązują zaś przepisy wymagające od właścicieli lokali gastronomicznych przedstawienia zaświadczenia o niekaralności, tzw. „świadectwa dobrego prowadzenia”.

Reklama

Gazeta przytoczyła również relacje świadków, według których Jessica Moretti tuż po wybuchu pożaru miała uciec z lokalu z dużą torbą, w której prawdopodobnie znajdował się utarg. Nie wezwała straży pożarnej ani nie udzieliła pomocy poszkodowanym.

„Według śledczych to dowód, że wiedząc o zagrożeniach w swoim lokalu, natychmiast przewidziała tragiczny finał” – napisała „La Repubblica”.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2026 12:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości