W środę, 26 listopada 2025 roku, w powiecie sochaczewskim doszło do dynamicznego policyjnego pościgu. Funkcjonariusze ścigali 34-letniego obywatela Ukrainy, który odjechał Oplem Corsą pozostawionym na chwilę z włączonym silnikiem. Uciekiniera zatrzymano na drodze krajowej nr 92 po tym, jak policjanci zepchnęli skradziony pojazd do rowu.
Kradzież przy paczkomacie w Sochaczewie
Do zdarzenia doszło po godz. 15:30. Mieszkanka powiatu na moment pozostawiła swoje auto przy paczkomacie, co wykorzystał 34-latek. Natychmiast odjechał Corsą, a dyżurny policji rozesłał komunikat o kradzieży do wszystkich patroli w okolicy.
Pościg w gminie Teresin i strzały ostrzegawcze
Wkrótce jeden z patroli namierzył skradziony samochód w gminie Teresin. Kierowca zignorował policyjne sygnały i podjął niebezpieczną ucieczkę. W Szymanowie uszkodził radiowóz i inny pojazd, po czym wjechał na pole. Gdy ruszył w kierunku policjantów, jeden z funkcjonariuszy oddał strzały ostrzegawcze, lecz mężczyzna nadal kontynuował ucieczkę.
Finał na DK92. Radiowóz jako taran
Uciekinier skierował się na krajową „92”, zmierzając w stronę Warszawy w godzinach szczytu. Aby zapobiec tragedii na ruchliwej trasie, policjanci użyli radiowozu jako środka przymusu bezpośredniego, zepchnięli Opla do rowu i obezwładnili kierowcę. Mężczyzna mimo uszkodzeń auta próbował dalej uciekać, dlatego funkcjonariusze wyciągnęli go siłą z pojazdu.
Zatrzymanie i dalsze konsekwencje
34-latek trafił do aresztu, gdzie pobrano mu krew do badań na obecność alkoholu i narkotyków. W trakcie pościgu jeden z policjantów doznał urazu stopy, jednak obrażenia okazały się niegroźne. Dalsze czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratora. Mężczyzna odpowie m.in. za kradzież samochodu, niezatrzymanie się do kontroli oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Źródło: warszawa.eska.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze