Kilka lat temu Skwer Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Siedlcach był miejscem, gdzie mieszkańcy chętnie zatrzymywali się na chwilę odpoczynku. Dziś coraz częściej słychać jednak głosy niezadowolenia. Powód? Rosnąca liczba gołębi, które na dobre zadomowiły się w centrum miasta.
Ptaki można spotkać tu praktycznie o każdej porze dnia. Zajmują ławki, alejki i okoliczne trawniki, a ślady ich obecności widać niemal na każdym kroku. Dla części siedlczan problem stał się na tyle uciążliwy, że omijają skwer szerokim łukiem.
Skwer położony w centrum miasta należy do najczęściej odwiedzanych przestrzeni publicznych w Siedlcach. Korzystają z niego zarówno mieszkańcy, jak i osoby przyjezdne. W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się jednak skargi dotyczące stanu tego miejsca.
Najwięcej emocji budzą zabrudzone ławki, chodniki pokryte ptasimi odchodami oraz duże skupiska gołębi, które nie boją się ludzi i chętnie podchodzą do przechodniów w poszukiwaniu jedzenia. Choć służby miejskie regularnie sprzątają teren, efekty tych działań są krótkotrwałe.
Urzędnicy przyznają, że walka z problemem nie należy do łatwych. Gołębie są objęte ochroną wynikającą z przepisów dotyczących zwierząt, dlatego możliwości ich odstraszania są ograniczone. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że część mieszkańców nadal regularnie dokarmia ptaki.
Problem nie ogranicza się wyłącznie do kwestii estetycznych. Zdaniem specjalistów obecność dużych skupisk gołębi może stanowić zagrożenie dla zdrowia.
Jak podkreśla Mariusz Mioduski, lekarz Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, ptasie odchody mogą być źródłem groźnych drobnoustrojów.
– Różne choroby związane z pasożytami, które bytują w przewodzie pokarmowym gołębia, łącznie z grzybicami, które są tak naprawdę dla zdrowia człowieka zagrożeniem. Niestety w wielu przypadkach również śmiertelnym – ostrzega lekarz.
Najbardziej narażone na powikłania są osoby o obniżonej odporności, seniorzy oraz najmłodsi mieszkańcy. Specjaliści zwracają uwagę, że kontakt z zanieczyszczonymi powierzchniami czy wdychanie pyłu zawierającego drobinki wysuszonych odchodów może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.
Zdaniem ekspertów główną przyczyną utrzymywania się dużej populacji gołębi jest łatwy dostęp do pożywienia. Ptaki szybko uczą się miejsc, w których mogą liczyć na regularne dokarmianie, a później niechętnie je opuszczają.
– Niestety nie mamy możliwości odstraszania gołębi, ponieważ podlegają ustawie o ochronie zwierząt. Kolejnym problemem jest dokarmianie ptaków w tym miejscu – mówi Piotr Woźniak, naczelnik gabinetu prezydenta Siedlec.
Ornitolog Ireneusz Kaługa zwraca uwagę, że choć wiele osób dokarmia gołębie z dobrych intencji, w praktyce często szkodzi to samym ptakom. Szczególnie niebezpieczne jest podawanie chleba oraz produktów zawierających sól.
– Jeśli już dokarmiamy, to na pewno nie chlebem, nie produktami solonymi – podkreśla ekspert.
Według ornitologa trwała poprawa sytuacji będzie możliwa przede wszystkim dzięki edukacji mieszkańców i zmianie codziennych nawyków. Dopóki gołębie będą regularnie otrzymywać pokarm, dopóty będą wracać na skwer, a problem pozostanie nierozwiązany.
Wiele wskazuje więc na to, że przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w centrum Siedlec zależy nie tylko od działań miasta, ale również od samych mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze