Groźnie wyglądające zdarzenie sparaliżowało w środę wieczorem ruch na Trasie Łazienkowskiej. W kierunku Pragi-Południe doszło do pożaru autobusu komunikacji miejskiej. Ogień błyskawicznie objął pojazd, który ostatecznie spłonął niemal doszczętnie. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe.
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 19 na wysokości ulicy Saskiej. Płonął autobus linii 411 jadący w kierunku Pragi-Południe. Świadkowie relacjonowali, że nad trasą unosiły się gęste kłęby dymu, które były widoczne z dużej odległości.
Według informacji przekazanych przez reportera TVP3 Warszawa Tomasza Zielińskiego, pojazd został całkowicie zniszczony przez ogień. Strażacy natychmiast rozpoczęli akcję gaśniczą, zabezpieczając jednocześnie teren wokół płonącego autobusu.
Dodatkowe zagrożenie stanowił fakt, że autobus był napędzany gazem LNG. W trakcie działań ratowniczych z pojazdu ulatniał się gaz, dlatego strażacy zdecydowali o poszerzeniu strefy bezpieczeństwa i ograniczeniu dostępu do miejsca zdarzenia.
Na miejscu pracowało kilka zastępów straży pożarnej, a także policjanci zabezpieczający okolicę i kierujący ruchem. Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie odniósł obrażeń.
Pożar doprowadził do poważnych utrudnień komunikacyjnych. Trasa Łazienkowska została zablokowana w kierunku Pragi, co szybko przełożyło się na tworzenie długich zatorów drogowych. Kierowcy musieli liczyć się z opóźnieniami i szukać alternatywnych tras przejazdu.
Służby apelowały o zachowanie ostrożności i omijanie rejonu zdarzenia do czasu zakończenia akcji oraz usunięcia skutków pożaru.
Przypomnijmy, że podobne zdarzenie miało miejsce w kwietniu. Wówczas także autobus miejski został całkowicie zniszczony przez ogień.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze