Reklama

Dramat o świcie w Warszawie. Autobus stanął w płomieniach

Poranek na warszawskim Wawrze zaczął się spokojnie, jak wiele innych. Autobus linii 213 był w trasie, pasażerowie jechali do pracy, szkoły, codziennych spraw. W jednej chwili wszystko się zmieniło — pojawił się głośny huk, który natychmiast zwrócił uwagę kierowcy i podróżnych.

Z relacji obecnych na miejscu wynika, że to właśnie ten dźwięk był pierwszym sygnałem, że dzieje się coś poważnego. Chwilę później w pojeździe pojawiły się płomienie. Kierowca nie wahał się ani sekundy — według świadków od razu podjął decyzję o zatrzymaniu autobusu i rozpoczęciu ewakuacji.

Ewakuacja w cieniu narastającego ognia

Sytuacja rozwijała się bardzo szybko. Ogień miał rozprzestrzeniać się błyskawicznie, co potwierdzają osoby, które obserwowały zdarzenie z bliska. Kierowca próbował jeszcze opanować sytuację przy użyciu gaśnicy, jednak skala pożaru okazała się zbyt duża.

Reklama

Z przekazywanych relacji wynika, że zdążył użyć tylko jednej gaśnicy — zanim sięgnął po kolejną, płomienie były już na tyle intensywne, że dalsza próba gaszenia nie miała szans powodzenia. Najważniejsze było wtedy jedno: jak najszybciej wyprowadzić wszystkich z pojazdu.

Pasażerowie opuścili autobus sprawnie. Mimo dramatycznych okoliczności nikt nie odniósł obrażeń, co świadkowie podkreślają jako efekt szybkiej i zdecydowanej reakcji kierowcy.

Strażacy w akcji, ruch wstrzymany

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb o godzinie 6:39. Na miejsce skierowano straż pożarną, która zajęła się opanowaniem ognia i dogaszaniem pojazdu. W tym czasie ruch w rejonie skrzyżowania ulic Poprawnej i Kadetów został całkowicie wstrzymany.

Reklama

Policja potwierdziła, że autobus znajdował się w trakcie jazdy, kiedy doszło do zdarzenia. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce i rozpoczęli działania wyjaśniające.

Co było przyczyną pożaru?

Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu i pożaru. Okoliczności zdarzenia będą szczegółowo analizowane przez odpowiednie służby.

Choć sytuacja wyglądała bardzo groźnie, zakończyła się bez ofiar. Wspólnym mianownikiem wszystkich relacji pozostaje jedno — przekonanie, że o bezpieczeństwie pasażerów zdecydowały sekundy i szybka reakcja człowieka za kierownicą.

Reklama

Źródło: tvp.info Aktualizacja: 16/04/2026 09:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości