Od marca holenderska służba celna przejęła 400 tysięcy podrobionych maskotek Labubu — z czego 250 tysięcy na lotnisku Schiphol. Kolejne ok. 150 tysięcy zabawek wyłapano w portach, na granicach i innych punktach kontroli. Skala zjawiska rośnie wraz z popularnością oryginałów — a te kuszą kolekcjonerów na całym świecie.
Oryginalne Labubu powstają w chińskiej firmie Pop Mart według projektu artysty Kaising Lunga (wychowanego w Holandii). To część serii książek i zabawek „The Monsters”, której rozgłos nadały m.in. Lalisa Manoban (BLACKPINK), Rihanna czy Kim Kardashian. Ceny sięgające kilkuset euro naturalnie napędzają rynek tańszych, nielegalnych kopii.
Podróbki sprzedawane jako Lafufu są — jak podkreślają eksperci — często wykonane z niebezpiecznych materiałów i bywają konstrukcyjnie wadliwe. Typowe sygnały ostrzegawcze:
błędy w napisach, niestaranne nadruki,
brak kodu QR potwierdzającego autentyczność,
odpadające elementy i ostre krawędzie (ryzyko zadławienia u dzieci),
intensywny, chemiczny zapach świadczący o użyciu szkodliwych substancji.
Popularność oryginałów wzmacnia sprzedaż w formie blind boxes (niespodzianek). Nie wiesz, co jest w środku — więc kupujesz „jeszcze jedną” sztukę. Eksperci mówią wręcz o mechanizmie uzależniającym znanym z kart kolekcjonerskich. W Chinach sprzedaż blind boxów dzieciom poniżej 8 lat jest zakazana.
Zarekwirowane w Holandii zabawki są niszczone lub — po kontroli — kierowane do recyklingu. To standardowa procedura przy towarach naruszających prawo i potencjalnie zagrażających bezpieczeństwu.
Sprawdzaj autentyczność: kod QR, jakość nadruków i opakowania.
Uważaj na „okazje”: rażąco niska cena to czerwone światło.
Kupuj u sprawdzonych sprzedawców (autoryzowane sklepy, oficjalne dystrybucje).
Oceń bezpieczeństwo: brak luźnych elementów, brak intensywnego zapachu, solidne mocowania.
Zgłaszaj podejrzenia platformie/sprzedawcy — chronisz innych kupujących.
Fenomen Labubu pokazał, jak cienka bywa granica między modą a ryzykiem. Dla kolekcjonerów i rodziców kluczem jest jedno: świadomy zakup. Bo w świecie słodkich potworków najgroźniejsze bywają te… udające oryginał.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze