Reklama

Sąsiedzi nie mogą dojść do siebie

Spokojne osiedle przy ulicy Mieszka I w Wołominie jeszcze niedawno uchodziło za miejsce, gdzie nic nie zakłóca codziennego rytmu życia. Dziś mieszkańcy mówią jednym głosem: tego, co wydarzyło się w poniedziałek, nikt nie był w stanie sobie wyobrazić. W jednym z mieszkań na drugim piętrze odnaleziono ciała starszego małżeństwa. W lokalu znajdował się także ich 19-letni wnuk — ranny, w stanie wymagającym hospitalizacji. Okoliczności zdarzenia bada policja, a śledczy nie wykluczają najczarniejszego scenariusza.

Szok wśród mieszkańców: „To byli dobrzy ludzie”

Informacja o tragedii rozeszła się błyskawicznie, wywołując niedowierzanie i głębokie poruszenie. Sąsiedzi podkreślają, że blok przy Mieszka I był miejscem cichym i spokojnym, a interwencje służb należały tu do rzadkości.

– To byli naprawdę porządni ludzie – mówi jeden z mieszkańców, pan Franciszek, który znał małżeństwo z widzenia. – Mieli swoje życie, byli spokojni, uprzejmi. Nic nie wskazywało na to, że może wydarzyć się coś takiego. Jestem wstrząśnięty.

Podobne opinie powtarzają się w rozmowach z innymi lokatorami. Starsze małżeństwo było dobrze postrzegane, nie sprawiało problemów, nie wzbudzało niepokoju.

Reklama

Cisza, która dziś brzmi inaczej

Pani Wiesia, mieszkanka czwartego piętra, wspomina codzienne, zwyczajne kontakty z sąsiadami – krótkie rozmowy na klatce, pytania o zdrowie, uprzejme gesty.

– To była bardzo spokojna rodzina. Nigdy nie było żadnych hałasów, żadnych kłótni. Niczego niepokojącego. Wnuka właściwie nie widywałam – przyznaje.

Ta cisza, która jeszcze niedawno była synonimem bezpieczeństwa, dziś dla wielu mieszkańców stała się źródłem niepokoju. Nikt niczego nie słyszał, nikt nie zareagował – bo nie było na co.

 


Tajemnica 19-latka i śledztwo bez odpowiedzi

Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że ofiary – Stanisława i Czesław O. – mieli około 75 lat. Na ich ciałach znaleziono rany kłute, co wskazuje na brutalny charakter zdarzenia.

Reklama

W mieszkaniu przebywał również ich 19-letni wnuk. Jak ustalili dziennikarze, młody mężczyzna na co dzień mieszkał z rodzicami, nie pracował ani się nie uczył, a dziadków odwiedzał sporadycznie. Wśród lokalnej młodzieży pojawiają się głosy, że miał problemy związane z nadmiernym korzystaniem z telefonu, jednak na razie trudno łączyć te informacje z tragedią.

Policja zachowuje daleko idącą ostrożność w przekazywaniu szczegółów. Nie wiadomo, kto wezwał służby ani w jakim stanie znajduje się 19-latek.

Reklama

– Na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratora – przekazała podkom. Monika Kaczyńska z komendy w Wołominie.

Śledczy analizują każdy trop. Mieszkańcy czekają na odpowiedzi, które – jak mają nadzieję – pozwolą zrozumieć, jak doszło do tragedii w miejscu, które jeszcze chwilę temu wydawało się całkowicie bezpieczne.

Źródło: se.pl Zdj. zrzut ekranu TVP 3 Warszawa Aktualizacja: 31/03/2026 15:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości