Płomienie sięgały kilku metrów, a na Wolskiej zrobiło się jasno jak w dzień. Około 21:35 ogień pochłonął jeden z zaparkowanych samochodów, a wysoka temperatura uszkodziła dwa kolejne. Na miejscu trwała dynamiczna akcja gaśnicza.
Czwartkowy wieczór na Woli zakończył się istnym „piekłem na parkingu”. O godzinie 21:35 mieszkańcy ulicy Wolskiej usłyszeli trzaski, a chwilę później zobaczyli ogień wydobywający się spod maski jednego z zaparkowanych aut. Płomienie szybko objęły cały pojazd.
Wysoka temperatura była tak duża, że stojące tuż obok Toyota i Volkswagen zaczęły topić się od żaru. Nadpalenia karoserii i uszkodzenia elementów plastikowych były widoczne jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.
Na miejsce zadysponowano zastęp straży, który podał dwa prądy wody – jeden bezpośrednio na płonące auto, drugi na strefę zagrożoną rozprzestrzenieniem się ognia. Dzięki ich błyskawicznej reakcji żywioł udało się szybko opanować, zanim przeniósł się na kolejne samochody lub pobliską infrastrukturę.
Po ugaszeniu strażacy dogasili zarzewia, dokładnie sprawdzili wszystkie auta kamerą termowizyjną i przekazali miejsce działań policji. Obecnie funkcjonariusze zabezpieczają teren i ustalają, co doprowadziło do wybuchu pożaru – czy była to awaria, czy może ktoś przyczynił się do zaprószenia ognia.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, jednak straty właścicieli pojazdów są znaczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze