Ponad 600 interwencji na Mazowszu, ewakuacja harcerskich obozów, zalane ulice i piwnice – to bilans gwałtownej ulewy, która przeszła przez region w nocy z 27 na 28 lipca. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Pionkach, gdzie pod wodą znalazł się wiadukt drogowy. Strażacy przez całą noc walczyli ze skutkami żywiołu.
Na Mazowszu zapanował chaos po intensywnych opadach deszczu, które przetoczyły się przez region na przełomie 27 i 28 lipca. Najwięcej pracy mieli strażacy – odnotowali ponad 600 interwencji, co stanowiło ponad 80 proc. wszystkich działań ratunkowych w Polsce tej nocy.
Wśród najbardziej dotkniętych miejscowości znalazły się Pionki w powiecie radomskim. To tam doszło do spektakularnego zalania wiaduktu – poziom wody sięgał dachów samochodów ciężarowych, a ulica pod wiaduktem zamieniła się w rzekę. Służby zostały wezwane do wypompowywania wody i zabezpieczania infrastruktury. Jak relacjonują mieszkańcy, to nie pierwszy raz, kiedy ulewa odsłania słabe punkty lokalnego systemu odwodnienia.
— Gdy tylko zaczęło lać, wiedzieliśmy, że będzie problem. Woda zawsze zbiera się w tym samym miejscu — mówi jeden z mieszkańców Pionek cytowany przez RDC.
Ulewy dały się we znaki także w powiatach sochaczewskim, grójeckim, żyrardowskim, przysuskim i białobrzeskim. W wielu miejscach strażacy pomagali w zabezpieczaniu posesji, usuwali połamane drzewa i wypompowywali wodę z zalanych piwnic i dróg.
Niepokojąca była też sytuacja na obozach harcerskich. Ze względu na zagrożenie podtopieniami ewakuowano 11 obozów młodzieżowych, w tym w powiatach mińskim, nowodworskim, legionowskim i gostynińskim.
W samej Warszawie nie odnotowano tak dramatycznych wydarzeń, ale stolica również znalazła się w strefie intensywnych opadów. IMGW wydał ostrzeżenia dla większości powiatów Mazowsza – część z nich objęta była drugim stopniem alertu.
Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w działania zaangażowanych było łącznie ponad 16 tysięcy strażaków z PSP i OSP. To jeden z największych bilansów interwencji związanych z opadami w tym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze