Reklama

Oni kupili dom we Włoszech za 1 euro. Potem zaczęło się piekło…

Własny dom we Włoszech to marzenie wielu osób. Większość z nas sądzi jednak, że realizacja takiego planu wymaga ogromnych nakładów finansowych. Tymczasem w niektórych włoskich regionach rzeczywiście można kupić nieruchomość już za… 1 euro. Jak to możliwe? Okazuje się, że to część strategii walki z wyludnianiem się małych miasteczek. Lokalne władze oferują symboliczne ceny, by przyciągnąć nowych mieszkańców i tchnąć życie w opustoszałe miejscowości.

Takie oferty można znaleźć m.in. w regionach Trydent, Sycylia, Kalabria czy Abruzja – tam problem emigracji jest szczególnie dotkliwy. Ale zanim zdecydujesz się na zakup, warto poznać warunki i potencjalne pułapki tego kuszącego programu.


Jak kupić włoski dom za 1 euro?

Inwestycja w zagraniczną nieruchomość, do tego w słonecznych Włoszech, brzmi bajecznie. Trzeba jednak wiedzieć, że zakup takiego domu to nie tylko formalność – to także obowiązki.

Aby kupić tzw. „1 euro house”, należy:

  1. Zgłosić się do gminy oferującej takie nieruchomości i wypełnić formularz zgłoszeniowy.

    Reklama
  2. Przedstawić plan remontu – opracowany we współpracy z lokalnym architektem – oraz uzyskać niezbędne pozwolenia. Uwaga: projekt często musi odtwarzać historyczny wygląd budynku.

  3. Rozpocząć remont w określonym terminie – najczęściej w ciągu 12–36 miesięcy od podpisania umowy.

  4. Wpłacić kaucję zabezpieczającą, która w razie niewywiązania się z umowy przepada. Wysokość takiego zabezpieczenia to zwykle od 2 do 5 tys. euro.

W wielu przypadkach warunkiem zakupu jest również stałe zamieszkanie w domu po remoncie. Nie zawsze można więc potraktować go jako inwestycję pod wynajem – w niektórych regionach trzeba po prostu się tam przeprowadzić.

Reklama

Dwa haczyki, o których musisz wiedzieć

Zanim wymienisz 5 złotych na 1 euro i wyruszysz po włoskie marzenie, poznaj dwa istotne ryzyka:

1. Przetargi zamiast symbolicznej ceny.
Choć nieruchomości reklamowane są jako „za 1 euro”, często trafiają na przetargi, w których ostateczna cena rośnie nawet do kilkudziesięciu tysięcy euro. Nigdy też nie wiadomo, ilu jest konkurentów. Dlatego szansa na faktyczny zakup za symboliczną kwotę jest niewielka – warto zwracać uwagę na warunki konkretnej oferty.

2. Problemy z własnością.
Zdarza się, że po remoncie pojawiają się osoby roszczące sobie prawa do nieruchomości, twierdząc, że posiadają oryginalne księgi wieczyste. Sprawdzenie stanu prawnego przed zakupem jest więc absolutnie kluczowe.

Reklama

Czy warto kupić dom za 1 euro?

Na pierwszy rzut oka – zdecydowanie tak. Jednak w praktyce taki zakup wiąże się z wieloma wyzwaniami:

  • Domy wymagają generalnego remontu, często obejmującego dach, instalacje i konstrukcję.

  • Remonty we Włoszech potrafią trwać latami, a ich tempo i jakość bywają… różne.

  • Koszty renowacji w euro mogą okazać się znacznie wyższe, niż zakładano. Dodatkowo często wymaga się korzystania z lokalnych ekip.

  • Potencjalny zysk z wynajmu bywa niski – większość takich domów znajduje się w mało turystycznych, trudno dostępnych rejonach.

    Reklama

Zakup domu za 1 euro może być świetną przygodą, jeśli znasz język włoski, masz cierpliwość i środki na remont. To szansa na własny dom w słonecznej Italii, ale też inwestycja wymagająca czasu, zaangażowania i determinacji.

Jeśli jednak liczysz na szybki zysk lub planujesz prowadzić prace zdalnie z Polski – może się okazać, że to marzenie kosztuje znacznie więcej niż jedno euro.

 

Źródło: gratka.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości