To były trudne chwile dla mieszkańców bloku przy ul. Różanej w Ząbkach. W poniedziałek w jednym z mieszkań na parterze wybuchł pożar, który szybko postawił na nogi służby i sąsiadów. Z budynku trzeba było ewakuować około 20 osób, a cztery osoby – w tym dziecko – trafiły do szpitala.
Ogień pojawił się nagle w mieszkaniu na parterze pięciopiętrowego budynku. Gdy na miejsce dotarli strażacy, priorytetem było bezpieczeństwo mieszkańców z wyższych kondygnacji. Wiele osób opuszczało swoje mieszkania w pośpiechu i stresie, nie wiedząc, jak szybko sytuacja się rozwinie.
Jak poinformowała oficer prasowa mazowieckiej straży pożarnej mł. kpt. Karolina Jaworska, akcja gaśnicza została już zakończona. W działaniach brało udział 10 zastępów straży pożarnej oraz grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego.
Do szpitala przewieziono cztery osoby, w tym dziecko. Łącznie jedenaście osób podtruło się gazami pożarowymi — siedem z nich otrzymało pomoc na miejscu i nie wymagało dalszej hospitalizacji. Choć sytuacja została opanowana, dla wielu mieszkańców był to moment ogromnego stresu i niepewności o własne bezpieczeństwo oraz los sąsiadów.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniać odpowiednie służby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze