Austriackie miasta finalizują przygotowania do tegorocznych jarmarków bożonarodzeniowych, a lokalne władze wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa. Jak poinformował wiceburmistrz Wels, Gerhard Kroiss, nowe zasady to bezpośrednia reakcja na ubiegłoroczny atak terrorystyczny w niemieckim Magdeburgu.
Kroiss podkreślił w rozmowie z ORF, że kwestie bezpieczeństwa uwzględniano już na etapie planowania wydarzeń. – Rozmieszczenie stoisk i instalacja mechanicznych barier ma tworzyć naturalne blokady, które skutecznie uniemożliwią wjazd pojazdów w obszar jarmarku – wyjaśnił. Dodał również, że nowy układ stoisk i betonowych separatorów ma ograniczyć ryzyko ewentualnych ataków.
Reakcja na ubiegłoroczny zamach
Wzmożone środki ostrożności to pokłosie tragicznych wydarzeń z Magdeburga, gdzie tuż przed świętami lekarz pochodzący z Arabii Saudyjskiej wjechał z dużą prędkością w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym. Zginęło sześć osób, a blisko 300 zostało rannych.
Nad bezpieczeństwem uczestników austriackich jarmarków będzie czuwać również policja. – Jak co roku na miejscu obecni będą umundurowani funkcjonariusze – poinformowała rzeczniczka policji, Fulya Oencel. Zaznaczyła, że działania służb są ściśle koordynowane z organizatorami i innymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.
– Nie posiadamy obecnie informacji o konkretnych zagrożeniach, ale zapobieganie potencjalnym niebezpieczeństwom pozostaje naszym priorytetem – dodała Oencel. Policja zapowiedziała również zwiększoną liczbę patroli, w tym funkcjonariuszy w cywilu, którzy będą przeciwdziałać m.in. kradzieżom kieszonkowym.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze