Reklama

„Nikt nam nie dorówna” – Fibak po polskim nokaucie świata

Reprezentacja Polski, po zwycięstwie nad Szwajcarią w finale, sięgnęła po triumf w United Cup. To jeden z najbardziej prestiżowych sukcesów w historii polskiego tenisa drużynowego, wywalczony przez Igę Świątek, Huberta Hurkacza oraz mikst Katarzyny Kawy i Jana Zielińskiego.

— Nikt na świecie nie dysponuje dziś tak silną drużyną jak Polska. Jedynie Amerykanie mogą się z nami równać, ale z nimi wygraliśmy bezpośredni mecz — podkreśla Wojciech Fibak.

Zdaniem byłego wybitnego tenisisty to zwycięstwo ma znaczenie znacznie wykraczające poza sam turniej.

— To ogromny sukces sportowy, ale też wielka promocja polskiego tenisa na świecie — zaznacza.

Australia od dziesięcioleci organizuje przed Australian Open turnieje, które mają pomóc zawodnikom w aklimatyzacji i wejściu w rytm rywalizacji na antypodach. United Cup jest współczesną, znacznie podniesioną rangą tej idei.

Reklama

— Sam przed laty brałem udział w meczu Australia – Reszta Świata, który był praprzodkiem dzisiejszego United Cup. Wtedy była to czysta pokazówka. Teraz, dzięki punktom ATP i WTA, rywalizacja ma realną stawkę i prestiż. Dlatego triumf Polski ma tak wielką wagę — mówi Fibak, nawiązując do opisanych w swojej książce „Gem, set, życie” wspomnień z gry u boku Guillermo Vilasa przeciwko Tony’emu Roche’owi i Johnowi Newcombe’owi.

Polacy przeszli przez turniej w imponującym stylu. W fazie grupowej nie stracili nawet jednego punktu, pokonując Niemcy i Holandię po 3:0. W ćwierćfinale ograli Australię 2:1, w półfinale po dramatycznym boju wyeliminowali USA, a w finale w tym samym stosunku zwyciężyli Szwajcarię.

Reklama

— Mamy najlepszą mieszankę singla i debla na świecie. Iga Świątek to numer jeden kobiecego tenisa, Hubert Hurkacz jest zawodnikiem światowej czołówki, a do tego doszedł kapitalny mikst Kawy i Zielińskiego. Przy zdrowym Hubercie bardzo trudno będzie kogokolwiek z nami rywalizować — przekonuje Fibak.

Dla Hurkacza był to szczególnie ważny występ — wrocławianin wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją i od razu udowodnił, że znów należy do światowej elity.

— Dwa tygodnie temu rozmawiałem na Florydzie z Ivanem Lendlem, który zapewniał mnie, że Hubert wróci w bardzo dobrej formie. Teraz widzimy, że miał rację. Hurkacz pokonał Zvereva, Griekspoora, Fritza i Wawrinkę. Nawet z de Minaurem był bardzo blisko zwycięstwa. To sygnał, że na Australian Open może namieszać — podkreśla były lider polskiego tenisa.

Reklama

Kluczową rolę w fazie pucharowej odegrał mikst Katarzyny Kawy i Jana Zielińskiego. Kapitan drużyny Mateusz Terczyński postawił na nich w decydujących momentach — i to była decyzja, która przesądziła o sukcesie.

— Janek Zieliński przypomniał, że jest jednym z najlepszych deblistów świata. Ma znakomity return i świetne wyczucie gry. Mam nadzieję, że ten triumf pomoże mu wrócić do ścisłej światowej czołówki ATP — kończy Fibak.

 

 

red./PAP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości