Nowy wątek w sprawie afery wokół Warszawskiego Szpitala Południowego. Dr Emil Jędrzejewski, który miał alarmować o nieprawidłowościach w placówce, według medialnych ustaleń kilka lat wcześniej zabiegał o spotkanie z Rafałem Trzaskowskim w sprawie prywatnej kliniki medycyny sportowej, firmowanej nazwiskiem Roberta Lewandowskiego. Projekt miał wymagać miejskiej działki, a ostatecznie nie został zrealizowany. Sprawa rzuca nowe światło na konflikt lekarza z władzami Warszawy i szpitalem.
Nowe informacje o lekarzu ze Szpitala Południowego
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego od kilku dni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów politycznych i samorządowych w stolicy. W centrum sprawy znalazł się Dawid Kacprzyk, lekarz i były działacz Koalicji Obywatelskiej, który według ujawnionego oświadczenia majątkowego miał w 2025 roku uzyskać niemal 1,7 mln zł dochodu, z czego około 1,6 mln zł ze Szpitala Południowego.
Po nagłośnieniu sprawy Kacprzyk skorygował 33 faktury i zwrócił na konto szpitala 0,5 mln zł. Placówka rozwiązała z nim umowy, a do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Władze Warszawy zleciły audyt, odwołano zarząd szpitala, a następnie także radę nadzorczą placówki.
Równolegle pojawił się wątek sygnalisty, którym miał być dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym. To on miał wcześniej informować o zastrzeżeniach dotyczących funkcjonowania placówki. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaprzeczał jednak, by otrzymał formalną skargę w tej sprawie. Podkreślał też, że prywatna wiadomość nie jest oficjalnym kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji.
Miejska działka pod prywatną klinikę
Najnowsze ustalenia dotyczą wcześniejszych planów biznesowych lekarza. Według medialnych informacji pod koniec 2018 roku, krótko po pierwszym wyborze Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, Emil Jędrzejewski miał zabiegać o spotkanie w sprawie projektu kliniki medycyny sportowej. Przedsięwzięcie miało być firmowane nazwiskiem Roberta Lewandowskiego.
Projekt wymagał jednak gruntu. Jeden z rozmówców opisujących sprawę wskazał, że lekarz miał mówić, iż „potrzebuje działki od miasta”. Według tych relacji Jędrzejewski miał mieć już wybrane miejsce i chciał przekonać władze Warszawy do przekazania nieruchomości.
Wątek dotyczy terenów Warszawskiego Klubu Tenisowego MERA. Właścicielem gruntu jest miasto, a klub należy do spółki MERA. Jędrzejewski od 2016 roku figuruje w KRS jako członek zarządu tej spółki oraz jej beneficjent rzeczywisty. W tym samym czasie w mediach pojawiały się informacje o planach budowy kliniki medycyny sportowej z udziałem Roberta Lewandowskiego. Ostatecznie inwestycja nie doszła do skutku.
Lekarz zapowiada odpowiedź
Do Emila Jędrzejewskiego skierowano pytania dotyczące planów otwarcia lecznicy, ewentualnego udziału Roberta Lewandowskiego, rozmów z Rafałem Trzaskowskim oraz tego, czy oczekiwał bezpłatnego przekazania miejskiej nieruchomości albo preferencyjnych warunków.
Lekarz nie odpowiedział od razu merytorycznie na pytania. Zapowiedział, że odniesie się do sprawy we wtorek. W jego odpowiedzi padło stwierdzenie, by dziennikarz realizował swój „pomysł na przedstawienie” go.
Nowe informacje wzmacniają pytania o tło konfliktu między byłym ordynatorem a władzami miasta oraz szpitalem. Nie przesądzają jednak o ocenie zgłaszanych przez niego zarzutów dotyczących funkcjonowania placówki.
Spór ze szpitalem o ponad pół miliona złotych
Emil Jędrzejewski pozostaje w sporze prawnym ze Szpitalem Południowym. Placówka domaga się od niego zwrotu 531 tys. zł. Chodzi o zarzuty dotyczące fikcyjnych — zdaniem szpitala — dyżurów oraz dopisywania się do zabiegów, w których lekarz miał nie brać udziału.
Według informacji przedstawianych przez władze miasta zwolnienie Jędrzejewskiego miało być związane również z zaległościami w sprawozdaniach do NFZ, skargami pacjentów dotyczącymi terminów zabiegów, zaginięciem depozytu jednego z pacjentów oraz incydentem z udziałem Dawida Kacprzyka. Lekarz zapowiadał wcześniej, że do zarzutów wobec siebie publicznie się odniesie.
Kierwiński zaprzecza, że dostał zdjęcia saloniku VIP
Afera ma także wymiar polityczny. W mediach pojawiły się informacje, że o nieprawidłowościach w szpitalu miał być informowany Marcin Kierwiński, szef MSWiA i jeden z liderów warszawskiej Koalicji Obywatelskiej. Chodziło między innymi o rzekomy „salonik VIP” oraz uprzywilejowaną ścieżkę dla polityków KO i ich rodzin.
Kierwiński potwierdził, że zna lekarza, który do niego pisał, ale zaprzeczył, by otrzymał zdjęcia „saloniku VIP” lub miał wiedzę o nepotyzmie Dawida Kacprzyka. Według jego relacji przesyłane materiały dotyczyły warunków, w jakich miała zostać umieszczona chirurgia w Szpitalu Południowym. Polityk tłumaczył, że nie zdecydował się na osobistą interwencję, uznając sprawę za wewnętrzny problem placówki.
Miasto w swoich komunikatach podkreśla, że SOR w Szpitalu Południowym nie dysponuje specjalnym pokojem VIP. Z dotychczasowych ustaleń audytu wynika, że Dawid Kacprzyk miał korzystać z pomieszczenia należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Ten wątek również jest badany.
Audyt i zawiadomienie do prokuratury
Władze Warszawy informują, że audyt w Szpitalu Południowym został formalnie rozpoczęty 15 czerwca. Już dwa dni później przedstawiono pierwsze ustalenia, po których rozwiązano umowy z Dawidem Kacprzykiem i skierowano sprawę do prokuratury.
18 czerwca rada nadzorcza odwołała zarząd szpitala. Do nowego zarządu powołano Anetę Gomółkę-Siemborę. Dzień później zapadła decyzja o odwołaniu rady nadzorczej placówki. Nowe kierownictwo ma współpracować z organami kontrolnymi i wdrożyć rozwiązania, które mają zapobiegać podobnym nieprawidłowościom.
Miasto zapewnia, że weryfikowane są zarówno kwestie finansowe, jak i sposób wykorzystywania pomieszczeń w szpitalu oraz mechanizmy nadzoru. W tle pozostają jednak pytania o to, kto i kiedy wiedział o problemach w placówce oraz czy wcześniejsze sygnały zostały właściwie potraktowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze