Reklama

Nie możemy nawet otworzyć okna – a oni mówią, że hałasu nie ma!

Czy mieszkańcy Marek wreszcie doczekają się realnej ochrony przed hałasem z trasy S8? Po niedawnych pomiarach akustycznych wykonanych na zlecenie Województwa Mazowieckiego emocje znów sięgają zenitu. Choć oficjalny raport mówi o „braku przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu”, mieszkańcy i samorządowcy nie mają wątpliwości – życie w sąsiedztwie obwodnicy dalekie jest od komfortu akustycznego.

Wyniki badań kontra codzienność

Badania przeprowadzono w połowie listopada 2024 roku. Zgodnie z raportem równoważny poziom dźwięku w dzień wyniósł 55,9 dB, a w nocy 51,8 dB – poniżej ustawowych norm (odpowiednio 65 dB i 56 dB).
Na papierze – wszystko wygląda dobrze. W praktyce – inaczej.

– Wystarczy otworzyć okno, żeby usłyszeć, jak wygląda rzeczywistość – komentują mieszkańcy okolic ulic Kosynierów i Szkolnej. – Hałas nie ustaje ani w dzień, ani w nocy.

To właśnie w tym rejonie – na kilkusetmetrowym odcinku pozbawionym ekranów akustycznych – dochodzi do największego natężenia dźwięku. I to właśnie tam, jak wskazują samorządowcy, może dojść do kumulacji hałasu po wprowadzeniu nowego odcinkowego pomiaru prędkości.

Reklama

Gdzie kończy się pomiar – zaczyna się problem

Podczas wizyty w Ministerstwie Infrastruktury, burmistrz Marek Jacek Orych i radni – w tym Jarosław Jaździk oraz Piotr Kosiak – zwrócili uwagę na realne ryzyko wzrostu hałasu po uruchomieniu odcinkowego pomiaru między węzłami Zielonka i Wołomin.

– Kierowcy mają naturalną tendencję do „odrabiania straconego czasu” zaraz po zakończeniu pomiaru. Jeśli taki punkt kończy się przy Szkolnej – mamy gotowy przepis na zwiększenie hałasu – tłumaczy radny Jarosław Jaździk.

Dlatego samorządowcy postulują wydłużenie odcinkowego pomiaru prędkości aż do węzła Zielonka. Bo – jak powtarzają – mniejsza prędkość to mniej hałasu.

Reklama

Wspólne działania – wspólny cel

To nie pierwsze wystąpienie w tej sprawie. Już w marcu 2021 roku Rada Miasta Marki przyjęła stanowisko w sprawie ograniczenia hałasu z obwodnicy.
Ówczesne pisma do Głównego Inspektora Transportu Drogowego przyniosły odpowiedź: wniosek Marek został wpisany do wykazu lokalizacji „do ewentualnej instalacji urządzeń rejestrujących”. Jednak na konkretne działania trzeba było czekać latami.

Teraz temat wraca z nową siłą. W ostatnich tygodniach burmistrz i Klub Radnych „TAK, zmieniamy Marki” skierowali do Ministerstwa kolejne pismo – wzmacniające argumentację przedstawioną podczas rozmów z wiceministrem Stanisławem Bukowcem.

Reklama

– Po jesiennych pomiarach hałasu nie możemy udawać, że problem nie istnieje. Wyniki raportu nie oddają w pełni rzeczywistości. Dlatego szukamy nowych, systemowych rozwiązań – podkreśla Jaździk. – I zapewniam: nie odpuścimy.

Hałas to nie tylko liczby

Choć urzędowe dokumenty mówią o „braku przekroczeń norm”, mieszkańcy dobrze wiedzą, że hałas to coś więcej niż suche decybele. To pogorszenie jakości życia, stres, problemy ze snem i zdrowiem.
Dlatego lokalne władze apelują o rozsądek i uwzględnienie realnych odczuć mieszkańców, a nie tylko laboratoryjnych danych.

Reklama

Marki nie walczą o ciszę dla statystyki. Walczą o normalne życie przy drodze, która miała łączyć – nie męczyć.

 

 

Źródła: orych.pl, facebook Ekrany Akustyczne dla Obwodnicy Marek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości