Nadzór budowlany zakazał użytkowania bloku przy ulicy Hirszfelda na warszawskim Ursynowie. Jak podaje TVN Warszawa, budynek grozi zawaleniem, a lokale mają zostać opróżnione. Teren wokół nieruchomości ma być wygrodzony, a wejście do budynku zabezpieczone tak, by nikt niepowołany nie dostał się do środka.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Warszawie wydał decyzję zakazującą użytkowania budynku przy ulicy Hirszfelda 2. Ma ona rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że mieszkańcy muszą opuścić lokale, a zarządca nieruchomości ma zabezpieczyć obiekt do czasu przeprowadzenia niezbędnych prac naprawczych.
Jak informuje TVN Warszawa, sprawa dotyczy niszczejącego bloku z lat 80., w którym od dawna widoczne były poważne uszkodzenia. Ściany odsunęły się od podłóg, pojawiły się szerokie pęknięcia i rozwarstwienia konstrukcji. Najtrudniejsza sytuacja ma być na trzecim piętrze, gdzie mieszkańcy odczuwali już wyraźne przechylenie budynku.
Do ponownej kontroli doszło w piątek, 26 czerwca. Inspektorzy ustalili, że od czasu wcześniejszych oględzin istniejące rysy się powiększyły. Na stropie nad trzecią kondygnacją pojawiła się rysa biegnąca po przekątnej płyty stropowej na korytarzu klatki schodowej numer II. W jednym z lokali na ostatniej kondygnacji stwierdzono rysy na stropie oraz rozsunięcia elementów prefabrykowanych ścian.
„Budynek bezpośrednio zagraża zawaleniem” — przekazała Oksana Krak, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Warszawie, cytowana przez TVN Warszawa. PINB nakazał spółdzielni wykonanie zabezpieczeń budynku oraz zakazał jego użytkowania do czasu przeprowadzenia niezbędnych prac naprawczych. Zgodnie z decyzją teren wokół nieruchomości ma zostać wygrodzony, a drzwi wejściowe zabezpieczone materiałem budowlanym uniemożliwiającym wejście do środka. Strony mogą odwołać się od decyzji do mazowieckiego inspektora nadzoru budowlanego w ciągu dwóch tygodni od jej doręczenia.
Pierwsze oznaki problemów miały pojawić się jeszcze kilkanaście lat temu. Według relacji mieszkańców w ostatnich trzech latach stan budynku wyraźnie się pogorszył. Ze ścian dochodziły niepokojące trzaski, a pęknięcia były coraz bardziej widoczne. Na korytarzach jednej z klatek dokładano kolejne belki podporowe, które miały zabezpieczać strop.
W marcu tego roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nakazał spółdzielni przeprowadzenie niezbędnego remontu w ciągu 12 miesięcy. Termin upływa wiosną przyszłego roku. Po czerwcowej kontroli zapadła jednak decyzja o zakazie użytkowania budynku.
Na klatce schodowej, która się osuwa, znajduje się 12 mieszkań własnościowych. Mieszkańcy mają pretensje do Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Imielin”. Twierdzą, że przez lata zgłaszany problem był bagatelizowany, co miało doprowadzić do poważnych uszkodzeń w ich lokalach.
Przy wejściu do bloku pojawił się komunikat spółdzielni informujący o ustnej decyzji nadzoru budowlanego dotyczącej opróżnienia budynku oraz o wstrzymaniu dostaw gazu. W piśmie spółdzielnia zadeklarowała zapewnienie lokali zastępczych na czas remontu. Mieszkańcy, z którymi rozmawiał TVN Warszawa, mówili jednak o niepewności i braku jasnych informacji, co w praktyce oznacza decyzja nadzoru.
Sprawę monitoruje Urząd Dzielnicy Ursynów. Urzędnicy podkreślają, że obowiązek zapewnienia lokali zamiennych oraz pokrycia kosztów przeprowadzki spoczywa na właścicielu budynku, czyli na Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Imielin”. Miasto i dzielnica mogą udzielić pomocy mieszkaniowej, jeśli spółdzielnia przekaże decyzję administracyjną PINB nakazującą opuszczenie lokali oraz jeśli mieszkańcy złożą pisemne wystąpienia.
Urząd Dzielnicy Ursynów informuje jednocześnie, że nie ma obecnie wolnych lokali, które mogłyby zostać natychmiast zasiedlone. W razie potrzeby dzielnica ma zwracać się do innych dzielnic o możliwość zapewnienia mieszkańcom odpowiednich lokali. Mieszkańcy mogą też skorzystać z pomocy finansowej i psychologicznej Ośrodka Pomocy Społecznej oraz z czasowego zakwaterowania i wsparcia Warszawskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
TVN Warszawa poprosił przedstawicieli spółdzielni o odniesienie się do sprawy, w tym o informację, czy zamierzają odwołać się od decyzji PINB, czy mieszkańcy będą mieli zapewnione lokale zastępcze i kiedy mogą rozpocząć się prace remontowe.
Asystentka zarządu SMB „Imielin” Joanna Matuszewska przekazała redakcji, że w środę ma odbyć się posiedzenie rady nadzorczej dotyczące sytuacji budynku przy Hirszfelda 2. „Po wszystkie informacje zapraszamy jutro” — dodała w rozmowie z TVN Warszawa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze