Reklama

„Nie miałam pojęcia…” Karolina Gilon przerywa milczenie po aferze w Wilanowie

O imprezie techno, która 9 maja odbyła się w okolicach Pałacu w Wilanowie, mówi się głównie w kontekście zniszczonej zieleni i pytań o granice organizowania masowych wydarzeń w miejscach cennych przyrodniczo. W sieci błyskawicznie zaczęły krążyć zdjęcia przedstawiające zdewastowany teren, a fala krytyki objęła nie tylko organizatorów, ale również osoby publiczne obecne na wydarzeniu.

Wśród komentujących nie zabrakło mocnych głosów. Dziennikarka i krytyczka kultury Karolina Korwin Piotrowska otwarcie skrytykowała decyzję o wydaniu zgody na organizację imprezy właśnie w tej lokalizacji. Jej zdaniem miejsce o tak dużej wartości historycznej i przyrodniczej nie powinno stać się przestrzenią dla wydarzeń o takiej skali.

Burza po imprezie w Wilanowie

Choć sam festiwal przyciągnął tłumy fanów muzyki elektronicznej, to już dzień później internet zalały fotografie pokazujące zniszczone fragmenty terenu wokół Wilanowa. Dla wielu osób był to dowód na to, że organizacja tego typu wydarzenia w tak delikatnej przestrzeni była błędem.

Reklama

Dyskusja szybko wyszła poza temat samej muzyki. W komentarzach zaczęto pytać nie tylko o odpowiedzialność organizatorów, ale również o to, kto i na jakich zasadach wydał zgodę na przeprowadzenie imprezy. Pojawiły się też głosy, że podobne wydarzenia powinny przechodzić znacznie bardziej restrykcyjne kontrole środowiskowe.

Karolina Gilon tłumaczy swoją obecność

Do sprawy odniosła się także Karolina Gilon, która była jedną z osób obecnych na wydarzeniu. Prezenterka opublikowała na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie miała świadomości kontrowersji związanych z lokalizacją imprezy.

Reklama

Jak przyznała, wybrała się tam głównie po to, by spotkać się ze znajomymi i spędzić kilka godzin przy muzyce. Zaznaczyła również, że skoro wydarzenie otrzymało wszystkie wymagane zgody, nie przyszło jej do głowy, że organizacja festiwalu może budzić jakiekolwiek zastrzeżenia.

Prezenterka nie ukrywała, że cała sytuacja jest dla niej trudna. Podkreśliła, że gdyby wcześniej wiedziała o potencjalnym zagrożeniu dla przyrody, nie zdecydowałaby się na udział w wydarzeniu.

„Nie miałam pojęcia” – prezenterka reaguje na krytykę

W swoim wpisie Karolina Gilon wielokrotnie zaznaczała, że rozumie emocje osób zaangażowanych w ochronę środowiska. Przyznała też, że z perspektywy czasu sama patrzy na całą sytuację inaczej.

Reklama

Prezenterka wyraziła nadzieję, że w przyszłości podobne wydarzenia będą dokładniej analizowane i szerzej konsultowane przed wydaniem zgody na ich organizację. Dodała również, że nigdy świadomie nie wzięłaby udziału w przedsięwzięciu, które mogłoby szkodzić naturze.

Cała sprawa pokazuje jednak coś więcej niż tylko konflikt wokół jednej imprezy. To kolejny przykład rosnącego napięcia między potrzebą organizowania dużych wydarzeń plenerowych a coraz większą społeczną wrażliwością na kwestie ochrony środowiska. I wygląda na to, że podobnych dyskusji będzie w Polsce coraz więcej.

Reklama

Źródło: plejada.pl Zdj. instagram, PAP Aktualizacja: 12/05/2026 12:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości