Przewodnik Michelin od lat wyznacza globalne standardy w świecie gastronomii – i to nie tylko poprzez przyznawanie gwiazdek najlepszym restauracjom. Ta „biblia smakoszy” coraz częściej wskazuje również miejsca, w których rodzą się najciekawsze zjawiska kulinarne. W najnowszym zestawieniu 16 najbardziej obiecujących destynacji na 2026 rok znalazł się… Wrocław.
Jak podkreślają autorzy przewodnika, jedzenie stało się dziś jednym z najważniejszych barometrów zmian zachodzących na świecie.
„W 2026 roku ta energia jest wyczuwalna wszędzie – od włoskich klasyków po regiony, które dopiero zaczynają budować swoją markę. To właśnie teraz warto je odwiedzić, zanim rezerwacje staną się luksusem, ceny wzrosną, a reszta świata odkryje ich potencjał” – czytamy w rekomendacjach Michelin.
Wśród europejskich faworytów dominują Włochy. Wenecja ma przeżyć prawdziwy renesans kulinarny za sprawą głośnych inwestycji luksusowych marek hotelarskich, takich jak Orient Express, Cheval Blanc, Rosewood czy Airelles. W kontekście Zimowych Igrzysk Olimpijskich uwagę przyciągają również Dolomity, a trio włoskich hitów zamyka Wybrzeże Amalfi. Już 4 maja wyruszy tam inauguracyjny luksusowy pociąg z Paryża. Michelin podkreśla, że najlepszym momentem na wizytę są maj i koniec września – wtedy kuchnia opiera się na sezonowych produktach, a region odzyskuje swój naturalny rytm.
W europejskim zestawieniu pojawiły się także Czechy, ale prawdziwą niespodzianką jest Wrocław, który – jak piszą inspektorzy – „wychodzi z cienia”.
„Wyróżnienie Wrocławia sygnalizuje jego wejście do grona liczących się destynacji kulinarnych. Młodzi i ambitni szefowie kuchni na nowo interpretują śląskie tradycje – pierogi, dziczyznę czy fermentację – nadając im nowoczesną formę i precyzję” – czytamy w uzasadnieniu. Przewodnik zwraca także uwagę na atmosferę miasta: kawiarnie i winiarnie ciągnące się wzdłuż Odry budują jego swobodny charakter, a obowiązkowymi punktami na mapie są Rynek i Ostrów Tumski.
Poza Europą Michelin poleca również takie kierunki jak Arabia Saudyjska, turecka Kapadocja, chińska prowincja Jiangsu czy Filipiny. Silną reprezentację ma Ameryka Północna – od legendarnej Trasy 66, przez Florydę, Boston i Filadelfię, po kulinarne bogactwo amerykańskiego Południa. Na liście znalazły się także kanadyjskie miasta: Quebec i Vancouver.
Jedno jest pewne – w 2026 roku gastronomiczna mapa świata będzie znacznie bardziej różnorodna, a Wrocław ma w niej swoje wyraźne miejsce.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze