Kilkaset słoików z tajemniczymi substancjami, w tym kilkadziesiąt kilogramów kwasu pikrynowego, znaleziono w piwnicy domu jednorodzinnego w Płocku. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone – prokuratura ustaliła, że za nielegalne przechowywanie niebezpiecznych chemikaliów odpowiadał zmarły wcześniej właściciel posesji.
Niebezpieczne znalezisko w piwnicy domu przy ul. Zielonej w Płocku nie doprowadziło do postawienia zarzutów. Prokuratura Rejonowa w Płocku zakończyła śledztwo dotyczące przechowywania bez wymaganego zezwolenia substancji wybuchowych. Powodem umorzenia postępowania była śmierć osoby, która miała je gromadzić.
Sprawa wyszła na jaw pod koniec marca tego roku. To 72-letnia mieszkanka domu jednorodzinnego na obrzeżach Płocka powiadomiła policję o znajdujących się w piwnicy setkach słoików z nieznaną zawartością. Kobieta wyjaśniła funkcjonariuszom, że należały one do jej męża – z zawodu chemika – który zmarł kilkanaście dni wcześniej.
Na części pojemników znajdowały się etykiety sugerujące, że mogą zawierać substancje niebezpieczne, w tym materiały o właściwościach wybuchowych. Informacja natychmiast uruchomiła działania służb.
Po potwierdzeniu znaleziska przez policjantów teren wokół posesji został zabezpieczony. Kobieta mieszkająca w domu została ewakuowana, a w pobliżu wprowadzono strefę bezpieczeństwa. Czasowo ograniczono także ruch pieszy i samochodowy, a mieszkańców sąsiednich budynków wyprowadzono z zagrożonego obszaru.
Na miejsce skierowano specjalistyczne jednostki, w tym pododdział kontrterrorystyczny policji wyposażony w mobilne laboratorium chemiczne. Do działań dołączyły kolejne laboratoria. Przez kilka dni trwały szczegółowe oględziny piwnicy oraz innych pomieszczeń domu.
Zabezpieczono wszystkie podejrzane substancje, a próbki przekazano do badań. W czynnościach uczestniczył również biegły z zakresu chemii.
Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna przechowywał bez odpowiednich zezwoleń substancje wybuchowe. Chodziło m.in. o kilkadziesiąt kilogramów kwasu pikrynowego, który – jak wskazano – mógł stworzyć zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób.
– W toku postępowania ustalono, że mężczyzna bez wymaganego zezwolenia przechowywał substancje wybuchowe, co mogło sprowadzić niebezpieczeństwo dla wielu osób – przekazał prokurator rejonowy w Płocku Marcin Policiewicz.
Śledczy nie zdołali jednak ustalić, jak długo chemikalia znajdowały się w piwnicy ani jaki był cel ich gromadzenia. Według wcześniejszych informacji przekazywanych przez policję mogły być tam przechowywane nawet przez około 20 lat.
Prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa, ponieważ osoba podejrzewana o przechowywanie niebezpiecznych materiałów nie żyje. Postanowienie w tej sprawie jest już prawomocne.
Zabezpieczone substancje, które przez czas trwania postępowania stanowiły dowody rzeczowe, zostały przekazane policji. Zgodnie z decyzją sądu zostaną one zniszczone w bezpieczny sposób.
Mimo zakończenia sprawy śledczy nie wyjaśnili wszystkich okoliczności związanych z kolekcją chemikaliów. Nadal pozostaje niewiadomą, dlaczego zmarły chemik przez lata gromadził tak duże ilości potencjalnie niebezpiecznych substancji w piwnicy własnego domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze