Wstrząsające odkrycie w gminie Łochów (woj. mazowieckie). 37-letni Daniel Ś. i jego 58-letnia matka Małgorzata Ś. zostali aresztowani na trzy miesiące. Prokuratura zarzuca im prowadzenie nielegalnego domu pomocy społecznej, w którym seniorzy mieli być zaniedbywani i odurzani lekami psychotropowymi. O dramacie starszych osób śledczy dowiedzieli się dzięki synowi jednej z pensjonariuszek.
Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prywatny dom opieki działał w miejscowości Łazy bez wymaganego zezwolenia i nie spełniał żadnych standardów bezpieczeństwa ani opieki.
W ośrodku miało przebywać kilkanaście osób starszych, wymagających całodobowej pomocy.
Zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożył syn 92-letniej kobiety. Seniorka miała na ciele rozległe obrażenia, a mimo to opiekunowie nie wezwali lekarza ani pogotowia. Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury Krystyna Gołąbek, kobiecie miały być również podawane leki psychotropowe bez wskazań medycznych.
– Podejrzani, widząc stan pokrzywdzonej, nie udzielili jej pomocy i nie wezwali odpowiednich służb medycznych. Podawali jej leki psychotropowe bez zlecenia lekarza – przekazała prok. Gołąbek.
Po tym, jak sprawą zainteresowali się śledczy, Małgorzata i Daniel Ś. mieli przewieźć pensjonariuszy do innego domu należącego do kobiety i usunąć ślady działalności – m.in. rzeczy osobiste seniorów oraz żywność.
Według policji ośrodek nie spełniał żadnych wymogów przewidzianych dla placówek opiekuńczych. Prokuratura zarzuca podejrzanym prowadzenie nielegalnego DPS-u, zaniedbanie obowiązków opiekuńczych oraz narażenie 92-letniej kobiety na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Za te czyny grozi im do pięciu lat więzienia.
Zarzuty usłyszał również 68-letni Ryszard W., właściciel posesji, w której działał dom pomocy. Mężczyzna miał utrudniać postępowanie, ukrywając przed policją fakt prowadzenia ośrodka. Został objęty dozorem policyjnym.
Sąd Rejonowy w Węgrowie, na wniosek prokuratury, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Małgorzaty i Daniela Ś. na trzy miesiące.
Śledztwo trwa. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zarzutów, a pod opiekę służb trafiły osoby starsze, które przebywały w nielegalnej placówce.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze