Przez ponad trzy dekady była niemal obowiązkowym wyborem dla rodziców szukających „porządnych butów” dla swoich dzieci. Teraz jednak jedna z najbardziej znanych polskich marek obuwniczych – Bartek – oficjalnie kończy działalność. Producent z Mińska Mazowieckiego, przez lata lider rynku obuwia dziecięcego, nie przetrwał kryzysu i trafił w stan upadłości.
Decyzję wydał Sąd Rejonowy Lublin-Wschód jeszcze w październiku 2025 roku, a w grudniu stała się ona prawomocna. Tym samym zamknięto wielomiesięczną batalię o przyszłość firmy, która jeszcze niedawno miała swoje sklepy w całej Polsce i sprzedawała miliony par dziecięcych butów rocznie.
Bartek przez lata uchodził za markę zaufania – kojarzoną z troską o rozwój stóp dziecka, współpracą z ortopedami i solidnym wykonaniem. Dla wielu rodzin był synonimem „zdrowego obuwia”.
Tym bardziej bolesny okazał się upadek firmy, który nie nastąpił nagle, lecz był efektem kilkuletniego pogarszania się sytuacji finansowej. Już w 2024 roku spółka zanotowała ponad 7 milionów złotych straty, a znacząca część jej działalności handlowej została przeniesiona do Grupy Wojas, będącej głównym udziałowcem.
Jeszcze kilka lat wcześniej Bartek generował około 40 milionów złotych przychodów rocznie. W ostatnim okresie było to już zaledwie 10–15 milionów złotych – co oznacza spadek o ponad dwie trzecie.
Początkowo firma próbowała się ratować. Były rozmowy z wierzycielami, przygotowywano układy, a sąd nawet wstrzymał się z natychmiastowym ogłoszeniem upadłości. W międzyczasie powołano tymczasowego nadzorcę sądowego, który później przejął rolę syndyka.
Jednak żaden z planów naprawczych nie przyniósł przełomu. Gdy sąd odmówił zatwierdzenia porozumienia z wierzycielami, los przedsiębiorstwa został przypieczętowany.
Bartek został założony w 1991 roku przez Pawła Bartnickiego. W czasach, gdy polski rynek dopiero uczył się kapitalizmu, firma szybko znalazła swoją niszę – wysokiej jakości obuwie dziecięce.
W szczytowym momencie, około 2010 roku, przedsiębiorstwo zatrudniało ponad pół tysiąca osób i osiągało przychody przekraczające 50 mln zł rocznie. Marka była obecna nie tylko w Polsce, ale też w Czechach, na Słowacji czy w Niemczech.
Od 2019 roku kontrolę nad spółką przejęła Grupa Wojas, lecz nawet wsparcie dużego gracza nie zdołało odwrócić trendu spadkowego.
Upadłość Bartka to nie tylko historia jednej firmy, ale także symbol trudnych czasów dla tradycyjnych producentów w Polsce – szczególnie tych, którzy muszą konkurować z tanim importem i zmieniającymi się nawykami zakupowymi klientów.
Dla wielu rodziców to również koniec marki, która towarzyszyła ich dzieciom przez pierwsze kroki.
Źródło: biznes.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze