Marzenie o mieszkaniu nad morzem albo u podnóża gór dla wielu kupujących staje się dziś luksusem porównywalnym z zakupem nieruchomości w stolicy. Najnowszy ranking pokazuje, że w najdroższych polskich miejscowościach turystycznych ceny metra kwadratowego przekroczyły już warszawską średnią. Liderem pozostaje Zakopane, gdzie za metr nowego mieszkania trzeba zapłacić niemal 35 tys. zł.
Polskie kurorty od lat przyciągają turystów, inwestorów i osoby szukające drugiego domu. Jednak ceny nieruchomości w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach osiągnęły poziom, który jeszcze kilka lat temu wydawał się nieosiągalny. Z raportu serwisu RynekPierwotny.pl wynika, że w dziesięciu najdroższych miejscowościach wypoczynkowych w kraju ceny mieszkań deweloperskich są wyższe niż przeciętna cena metra kwadratowego w Warszawie.
Najdroższą lokalizacją już drugi rok z rzędu pozostaje Zakopane. Średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w stolicy Tatr wynosi obecnie około 34,9 tys. zł. To wzrost o niemal 12 proc. w porównaniu z wcześniejszym okresem.
Eksperci wskazują, że w przypadku górskich kurortów ogromne znaczenie ma ograniczona dostępność atrakcyjnych działek. Bliskość szlaków, stoków narciarskich oraz wyjątkowe widoki sprawiają, że nabywcy są gotowi zapłacić bardzo wysokie kwoty za nieruchomość w wyjątkowej lokalizacji.
Drugie miejsce w zestawieniu zajął Sopot, który w ciągu roku awansował z piątej pozycji. Średnia cena metra kwadratowego mieszkania deweloperskiego wzrosła tam aż o 17 proc. i wyniosła blisko 26,8 tys. zł.
Na podium znalazło się również Świnoujście. Choć miasto zanotowało niewielki spadek cen, nadal pozostaje jednym z najdroższych rynków mieszkaniowych w Polsce. Średnia cena metra kwadratowego wynosi tam około 25,6 tys. zł.
W pierwszej dziesiątce dominują miejscowości nadmorskie. Aż siedem lokalizacji to kurorty położone nad Bałtykiem. Oprócz Sopotu i Świnoujścia są to Międzyzdroje, Hel, Krynica Morska, Grzybowo oraz Dziwnów.
Według danych RynekPierwotny.pl najdroższe kurorty prezentują się następująco:
Granica wejścia do pierwszej dziesiątki również systematycznie się podnosi. Jeszcze dwa lata temu wystarczyła średnia cena poniżej 19 tys. zł za metr kwadratowy. Obecnie trzeba przekroczyć poziom 21 tys. zł.
Zdaniem ekspertów wysokie ceny w miejscowościach turystycznych wynikają przede wszystkim z wyjątkowej lokalizacji.
– W przypadku apartamentu wakacyjnego płaci się przede wszystkim za miejsce. Im bliżej plaży, jeziora czy stoku narciarskiego, tym wyższa cena – wskazują analitycy rynku.
Kupujący często nie traktują takich nieruchomości wyłącznie jako mieszkań. Dla wielu osób to inwestycja, możliwość wynajmu krótkoterminowego albo prywatna przestrzeń na wypoczynek.
Jednym z problemów kurortów jest ograniczona oferta. W dużych miejscowościach, takich jak Kołobrzeg, Międzyzdroje czy Świnoujście, dostępnych jest wiele nowych lokali. Jednak w mniejszych, atrakcyjnych turystycznie miejscach wybór jest znacznie mniejszy.
W Białce Tatrzańskiej, Krynicy-Zdroju, Szczawnicy czy Kościelisku liczba dostępnych mieszkań często wynosi zaledwie kilkadziesiąt. To dodatkowo podbija ceny.
Eksperci podkreślają, że w górach inwestycje ograniczają m.in. warunki środowiskowe i niewielka liczba wolnych terenów. Z kolei na Warmii i Mazurach większym zainteresowaniem cieszą się domy rekreacyjne oraz jednorodzinne niż klasyczne mieszkania.
Rynek nieruchomości wakacyjnych pokazuje jedno: za możliwość zamieszkania w wyjątkowym miejscu Polacy są gotowi płacić coraz więcej, a najbardziej pożądane lokalizacje stają się dziś jednymi z najdroższych adresów w kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze