Niemiecki przemysł, kiedyś symbol potęgi gospodarczej, zmaga się z kryzysem. Gigant chemiczny BASF inwestuje miliardy w Azji, zamykając fabryki w kraju. Onet zbadał, czy Niemcy staną na krawędzi upadku, gdy wiele firm ucieka za granicę.
Onet donosi, że BASF, uznawany za potężny filar niemieckiego przemysłu przez ponad 150 lat, odgrywa kluczową rolę w innowacjach, które wzmocniły renomę "Made in Germany". Niestety, najnowsza inwestycja firmy, wynosząca 10 miliardów dolarów (około 40 miliardów złotych), nie jest realizowana w Niemczech, lecz w Chinach, oddalonych o 9 tysięcy kilometrów.