Reklama

Koperta pełna strachu

Myślała, że ratuje bliską osobę przed więzieniem. Oddała biżuterię, oszczędności i ostatnie rodzinne pamiątki. Kilka minut później oszust wychodzący z klatki schodowej był już w rękach policjantów.

To miała być dramatyczna walka z czasem. Telefon, napięcie i historia o wypadku, w którym rzekomo ucierpiała kobieta w ciąży. Oszuści nie dawali chwili do namysłu – potrzebna była „kaucja”, natychmiast i w gotówce. Tak rozpoczęła się próba oszustwa, która mogła zakończyć się dotkliwą stratą.

22-letni mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku przez kryminalnych z Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Praga Południe, przy współpracy funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji oraz stołecznego wydziału kryminalnego. Wpadł w momencie, gdy wychodził z klatki schodowej bloku, w którym mieszkała pokrzywdzona.

Reklama

W rękach miał kopertę. W środku – niemal 40 tysięcy złotych w gotówce oraz biżuteria: obrączka, pierścionki, łańcuszek i kolczyki. Łączna wartość przekazanego „łupu” przekraczała 56 tysięcy złotych.

Kobieta była przekonana, że jej pieniądze trafiły w „dobre ręce”. W rozmowie telefonicznej oszuści przekonali ją, że przekazywane środki pozwolą uniknąć aresztu dla krewnego, który miał spowodować poważny wypadek drogowy.

Dzięki szybkiej reakcji policjantów pieniądze i biżuteria zostały zabezpieczone i wrócą do właścicielki. 22-latek usłyszał zarzut oszustwa, a na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Reklama

Postępowanie jest w toku, a śledczy sprawdzają, czy zatrzymany mógł brać udział w innych podobnych przestępstwach.

Źródło: Komenda Stołeczna Policji
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości