Dramat rozegrał się w jednym z mieszkań przy ul. Broniewskiego w Warszawie. Policjanci znaleźli martwego mężczyznę i jego pijaną partnerkę. Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa i trafiła do aresztu. Miała prawie 4 promile alkoholu we krwi.
Makabryczne odkrycie na warszawskich Bielanach. Policjanci zostali poinformowani, że w jednym z mieszkań przy ul. Broniewskiego znajduje się ranny mężczyzna. Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze zastali załogę karetki pogotowia oraz partnerkę zmarłego. Niestety, ratownicy stwierdzili zgon mężczyzny.
Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Pod nadzorem prokuratora przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli dowody. W mieszkaniu znaleziono nóż, którym – jak wynika z ustaleń – kobieta miała dźgnąć swojego partnera.
Funkcjonariusze zatrzymali 26-letnią kobietę, która w chwili zatrzymania była kompletnie pijana – badanie wykazało 3,9 promila alkoholu w organizmie.
Zebrany przez policjantów i prokuraturę materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej zarzutu zabójstwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanej na trzy miesiące.
Za zabójstwo grozi jej kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Śledztwo w sprawie trwa pod nadzorem prokuratora.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze