Reklama

Porwany goryl przejechał 50 km w bagażniku! Policja odzyskała go jak w filmie

Brzmi jak żart, ale sprawa była całkiem poważna. Dekoracyjny goryl wart blisko 3 tys. zł „zniknął” z płockiej restauracji i przejechał w bagażniku 50 kilometrów. Płoccy policjanci namierzyli sprawcę i odzyskali figurę, która… trafiła na komendę pod świąteczne drzewko.

Nie żywy, ale wciąż „goryl” — i to taki, którego brak właściciele restauracji odczuli bardzo dotkliwie. Kilka tygodni temu z jednego z płockich lokali gastronomicznych skradziono okazałą dekoracyjną figurę wartą prawie 3 tys. zł. Złodziej wyniósł ją tak, jakby wyprowadzał ją na spacer, a potem zapakował do bagażnika i ruszył w drogę.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu. Trop poprowadził ich aż do powiatu kutnowskiego, gdzie odnaleźli nietypowy łup. Okazało się, że goryl przejechał blisko 50 kilometrów w bagażniku auta 28-letniego mężczyzny.

Reklama

Funkcjonariusze zabezpieczyli figurę i przywieźli ją z powrotem do Płocka. Na czas oczekiwania na właścicieli goryl stanął… przy świątecznym drzewku na komendzie, wzbudzając niemałą sensację wśród policjantów i interesantów.

28-letni sprawca kradzieży usłyszał już zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Pracownicy restauracji, którzy odzyskali swoją oryginalną ozdobę, nie kryli wzruszenia. Przyznali, że nie wierzyli, iż goryl wróci jeszcze na swoje honorowe miejsce w lokalu.

 

 

 

Załączniki
Źródło: KMP Płock Aktualizacja: 03/12/2025 10:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości