Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa z zadowoleniem przyjęli plan zakończenia wojny w Strefie Gazy, przedstawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa. To moment przełomowy - uznała szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.
Costa przyznał w komentarzu na platformie X, że jest pod wrażeniem pozytywnej odpowiedzi premiera Izraela Benjamina Netanjahu. - Wszystkie strony muszą wykorzystać ten moment, aby dać pokojowi prawdziwą szansę - oznajmił szef Rady Europejskiej.
- Działania wojenne powinny zakończyć się natychmiastowym udzieleniem pomocy humanitarnej ludności Strefy Gazy i natychmiastowym uwolnieniem wszystkich zakładników - wtórowała mu przewodnicząca KE.
Oboje, von der Leyen i Costa, podkreślili w swoich oświadczeniach, że rozwiązanie polegające na utworzeniu dwóch państw - palestyńskiego obok izraelskiego - pozostaje jedyną realną drogą do sprawiedliwego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie.
Z kolei przewodnicząca Parlamentu Europejskiego wyraziła przekonanie, że jeśli Hamas zaakceptuje plan pokojowy, będzie to oznaczać, że walki ustaną, zakładnicy wrócą do domów, cierpienie się zakończy, a do potrzebujących dotrze więcej pomocy. Według niej plan Trumpa chroniłby przed masowymi przesiedleniami i gwarantowałby, że Hamas nie będzie mógł odgrywać żadnej roli w przyszłych rządach w Strefie Gazy.
- Plan ten mógłby zapewnić bezpieczeństwo Izraelowi, a Palestyńczykom dać rzeczywistą perspektywę dla ich uzasadnionych dążeń do samostanowienia i państwowości. Dałby też nadzieję całemu regionowi - oceniła Metsola.
W jej opinii jest to moment przełomowy, ponieważ właśnie teraz można położyć kres trwającemu od pokoleń rozlewowi krwi, terrorowi i przemocy.
- Istnieje wyraźna alternatywa dla nieustannej wojny. Trzeba ją wykorzystać - podkreśliła szefowa europarlamentu.
Trump przedstawił w poniedziałek 20-punktowy plan zakończenia wojny w Strefie Gazy. Zakłada on trwały rozejm, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, stopniowe wycofywanie się Izraela ze Strefy Gazy, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę tego terytorium. Hamas miałby oddać władzę i złożyć broń, a Strefą Gazy rządziłaby tymczasowa palestyńska administracja, wspierana przez siły stabilizacyjne. Całością zarządzałaby międzynarodowa Rada Pokoju, kierowana osobiście przez Trumpa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze