Strażacy byli na miejscu kilka minut po zgłoszeniu. Dom był już wypełniony gryzącym dymem. Nikt nie odpowiadał. W środku czekał tragiczny finał.
Do dramatu doszło w niedzielę, 4 stycznia, w miejscowości Bierwce w gminie Jedlińsk (woj. mazowieckie). Gdy pierwsze zastępy dotarły na ul. Główną, parterowy dom był całkowicie zadymiony. Z okien wydobywały się ciemne kłęby dymu, choć płomieni nie było widać.
Ratownicy natychmiast weszli do środka. W budynku panowała cisza. Podczas przeszukiwania pomieszczeń strażacy dokonali przerażającego odkrycia – w jednym z pokoi, w łóżkach, leżały dwie kobiety. Niestety, żadna z nich nie dawała oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
– Z naszych ustaleń wynika, że w domu przebywały tylko te dwie osoby. Na tym etapie nie podajemy szczegółów dotyczących wieku ofiar. Wiemy jedynie, że były to najprawdopodobniej starsze kobiety – przekazała w rozmowie z mediami Komenda Miejska Policji w Radomiu, cytując rzeczniczkę Justynę Jaśkiewicz.
Wstępnie ustalono, że źródłem zadymienia była kotłownia. Śledczy sprawdzają, czy do pożaru doszło po rozpaleniu pieca. Najprawdopodobniej kobiety zatruły się dymem jeszcze przed przyjazdem służb.
W akcji brało udział sześć jednostek straży pożarnej – strażacy z PSP w Radomiu oraz ochotnicy z Bierwiec, Jedlińska i Zawad Nowych. Działania trwały jeszcze długo po godz. 19. Teren został zabezpieczony przez policję, a sprawę bada prokuratura.
To kolejny tragiczny pożar w regionie w ostatnich dniach. W sylwestra, w mieszkaniu przy ul. Cichej w Radomiu, ogień pochłonął życie młodej kobiety, a dwie inne osoby trafiły do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze