Reklama

Czy nadchodzi kryzys? Rynek pracy w Polsce z najgorszymi wskaźnikami od czasów pandemii

Nowe dane dotyczące rynku pracy w Polsce budzą niepokój. „Tegoroczne lato na rynku rekrutacyjnym jest równie chłodne i kapryśne, jak pogoda” – komentuje ekspertka Grant Thornton. Co dokładnie wskazują najnowsze statystyki?

Lipiec 2025 roku pod względem liczby ofert pracy okazał się najsłabszy od 2020 roku, czyli od czasów pandemii i związanych z nią lockdownów – wynika z raportu Grant Thornton. Eksperci zauważają, że na początku roku liczba ofert utrzymywała się stabilnie, w przedziale od 250 tys. do 290 tys. ogłoszeń, co odpowiadało średniej z ostatnich lat. Jednak od czerwca trend się odwrócił – liczba ofert spadła poniżej 250 tys.

„Aktualna ścieżka danych z 2025 roku znajduje się wyraźnie poniżej poziomów z lat 2019–2024, ustępując jedynie wartościom z pandemicznego 2020 roku, choć nadal o 25 tys. ofert wyższym niż wówczas” – czytamy w raporcie. Według systemu rekrutacyjnego Element, w lipcu 2025 pracodawcy opublikowali 271 tys. ofert, co oznacza spadek o 9 proc. w porównaniu do lipca 2024 (296 tys.). To już drugi miesiąc z rzędu, w którym obserwuje się wyraźną ujemną dynamikę.

Reklama

Niepokojące sygnały płyną również z danych o bezrobociu. Wstępne szacunki Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazują, że stopa bezrobocia rejestrowanego pod koniec lipca wyniosła 5,4 proc., co oznacza 830,6 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. W porównaniu do czerwca, kiedy bezrobocie już nieoczekiwanie wzrosło, tym razem zanotowano kolejne podwyższenie o 0,2 pkt proc., czyli o 33,7 tys. osób więcej. W porównaniu do lipca 2024 roku to wzrost aż o 65,3 tys. osób.

Sytuacja jest nietypowa, ponieważ tradycyjnie okres letni charakteryzował się spadkiem bezrobocia, m.in. dzięki pracom sezonowym. Według ekspertów, tegoroczny wzrost wynika m.in. z reform urzędów pracy — między innymi wprowadzenia możliwości rejestracji rolników czy rejestracji według miejsca zamieszkania. 

Reklama

„Wzrost bezrobocia jest efektem zmian strukturalnych w gospodarce i nowych przepisów regulujących rynek pracy” – tłumaczy resort rodziny. Podobne anomalie zdarzały się wcześniej tylko podczas poważnych wstrząsów gospodarczych, jak w 2002 czy 2020 roku.

Jeśli chodzi o oferty pracy, eksperci Grant Thornton zwracają uwagę, że tak wyraźne spadki ostatnio miały miejsce w maju 2024 roku. „Średnia krocząca roczna dynamika z trzech miesięcy, uznawana za najlepszy wskaźnik ze względu na dużą zmienność danych miesięcznych, spadła do -5 proc., podczas gdy w czerwcu wynosiła -2 proc., a w maju +5 proc.” – podkreślają analitycy.

Reklama

Największe spadki ofert w ujęciu rocznym zanotowano w Bydgoszczy (-12 proc.), Katowicach (-10 proc.) oraz Szczecinie (-9 proc.). Warszawa, choć nadal lider pod względem liczby ofert (43,5 tys. w lipcu 2025), również odnotowała spadek o 4 proc. względem lipca 2024. Kolejne miejsca zajmują Kraków (17,6 tys. ofert, spadek o 2 proc.) oraz Wrocław (13,5 tys., spadek o 3 proc.).

Analiza Grant Thornton wskazuje, że jesień 2024 i zima 2025 były okresem poprawy sytuacji na rynku pracy, z rosnącym i stabilnym popytem na pracowników. Jednak wiosna i początek lata zaburzyły ten pozytywny trend.

Reklama

W ujęciu branżowym największe spadki ofert pracy odnotowano w zawodach prawniczych (-26 proc.), pracowników fizycznych (-15 proc.), finansistów (-12 proc.), marketerów (-8 proc.) oraz w sektorze IT (-7 proc.). Z kolei wzrost liczby ofert zanotowano w sektorze medycznym (+26 proc.) oraz HR (+7 proc.).

Źródło: Gazeta.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości