Do dramatycznej sytuacji doszło w lesie w Ranachowie (gmina Kazanów, woj. mazowieckie). Stowarzyszenie Pies z Kotem ze Zwolenia poinformowało o psie, którego ktoś przywiązał łańcuchem do drzewa i pozostawił na pewną śmierć.
- Jakiś zwyrodnialec zostawił go tam, by konał w męczarniach z głodu i zimna – napisano w apelu stowarzyszenia.
Zwierzę odnalazła w sobotę (4 października) przypadkowa osoba spacerująca po lesie. Usłyszała rozpaczliwe skomlenie, a po chwili zobaczyła przerażonego psa uwięzionego przy drzewie. Natychmiast wezwała policję, która powiadomiła organizację zajmującą się pomocą zwierzętom.
- Psiak był skrajnie wystraszony, rzucił się na jedzenie. Łańcuch oplótł drzewo, nie miał szans się uwolnić. Ten widok pozostanie z nami na długo… – relacjonuje stowarzyszenie.
Aby uratować psa przed trafieniem do likwidowanego schroniska, aktywiści rozpoczęli zbiórkę i apel o dom tymczasowy. – Dlatego w jego imieniu błagamy o pomoc – podkreślali. Równocześnie policja prowadzi poszukiwania sprawcy tego bestialskiego czynu.
Po kilku dniach pojawiły się dobre wiadomości. Pies, któremu nadano imię Grześ, znalazł bezpieczne miejsce. Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli oraz pomocy burmistrz, trafił do zaprzyjaźnionego hotelu dla zwierząt. Teraz czeka go długie leczenie i przygotowania do adopcji.
Źródło: podróże.onet.pl, Stowarzyszenie Pies z Kotem w Zwoleniu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze