Bartłomiej Kubkowski po raz czwarty próbuje przepłynąć Bałtyk wpław. Wystartował ze Szwecji w nocy z 17 na 18 sierpnia. We wtorek, 19 sierpnia, jego zespół poinformował, że pływak ma już na koncie około 90 km. Pojawiły się jednak problemy: „Tempo spadło. Fale i złe prądy” — przekazano w SMS-ie opublikowanym nad ranem na Instagramie. „Zaczęła się walka. Zaczyna się zabawa”.
Dzień przed startem, 16 sierpnia 2025 r., Kubkowski zapowiadał w mediach społecznościowych: „Już jutro w nocy ruszamy wpław ze Szwecji do Polski. 170 km”. Podkreślał, że to jego czwarte podejście i „najpiękniejsza przygoda ostatnich czterech lat”, deklarując walkę „do samego końca”, by dopłynąć do polskiego brzegu.
Wyprawa ma również wymiar charytatywny — sportowiec zbiera środki dla podopiecznych fundacji cancer FIGHTERS. „To dla mnie największa motywacja. Co roku bijemy ten najważniejszy rekord i wierzę, że tym razem pomożecie nam zamknąć zbiórkę dla tych wspaniałych maluchów” — pisał przed rozpoczęciem wyzwania.
Poprzednie podejścia Kubkowskiego:
2022 r. — trasa Kołobrzeg–Szwecja; przerwana po 115 km i 32 godz. 30 min z powodu pogody.
2023 r. — start ze szwedzkiego Löderup do Kołobrzegu; przerwana po 116,7 km i 40 godz.
2024 r. — start z Mrzeżyna; zakończona po 71,6 km w niespełna 19 godz. z powodu silnych prądów i choroby morskiej.
Kubkowski celuje w przepłynięcie około 170 km w kierunku polskiego wybrzeża. Zespół na bieżąco informuje o postępach i warunkach na morzu.
red./onet
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze