Prawie 1,5 promila u 13-latka i blisko promil u jego starszego kolegi. Dwaj agresywni nieletni zaczepiali pasażerów tramwaju w centrum Warszawy, a potem zaatakowali motorniczego i pracowniczkę obsługi. Zatrzymali ich policjanci, a materiały trafiły już do sądu rodzinnego.
Do niebezpiecznego incydentu doszło w tramwaju przy przystanku Ratusz Arsenał w Warszawie. Dwóch nastolatków – 13- i 14-latek – zachowywało się agresywnie wobec pasażerów, wykrzykując wulgaryzmy i prowokując awantury. Zaniepokojeni pasażerowie wezwali motorniczego, który natychmiast powiadomił służby i zablokował drzwi tramwaju, uniemożliwiając ucieczkę agresorom.
Zamiast się uspokoić, chłopcy zaczęli grozić motorniczemu i wulgarnie go obrażać. Gdy na miejsce dotarła przedstawicielka służb tramwajowych, również ona została zaatakowana – nastolatkowie kopali oboje pracowników i grozili im śmiercią.
Z pomocą pasażerów udało się obezwładnić młodych sprawców i przekazać ich przybyłym na miejsce funkcjonariuszom policji. Mundurowi zabrali chłopców na komisariat przy ul. Jagiellońskiej. Tam wykonano badania alkomatem – 13-latek miał 1,5 promila alkoholu, a 14-latek blisko promil.
Do komendy wezwano matki nieletnich, a sprawę przekazano Wydziałowi ds. Nieletnich i Patologii. Policjanci skierowali do Sądu Rodzinnego wniosek o wszczęcie postępowania wobec obu chłopców.
– Wakacje to czas większej swobody dla dzieci, ale nie mogą być czasem wolnym od odpowiedzialności. Rodzice muszą pamiętać, że ich obowiązki nie kończą się wraz z dzwonkiem ostatniego dnia szkoły – przypomina nadkom. Paulina Onyszko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze