Warszawa żegna jednego ze swoich najważniejszych architektów. W wieku 81 lat zmarł Stanisław Fiszer — człowiek, który jak mało kto potrafił połączyć modernizm z szacunkiem do historii. To spod jego ręki wyszły jedne z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy.
Fiszer był twórcą m.in. Giełdy Papierów Wartościowych przy ul. Książęcej oraz odrestaurowanych Arkad Kubickiego. Jego projekty zmieniły wygląd Warszawy, a sam architekt był znany z perfekcjonizmu — od fasad po klamki, każdy detal miał dla niego znaczenie. „Jedna nuta może popsuć całą melodię” — powtarzał swoim współpracownikom.
Ikony Warszawy. Jego budynki znają wszyscy
Pod jego okiem Arkady Kubickiego zyskały nowe życie. Przez miesiące konsultował każdy detal, projektując m.in. charakterystyczną szklaną przegrodę. Nawet podłoga została wykonana z dębowej kostki, bo — jak tłumaczył — poprawia akustykę i „daje budynkowi oddech”.
Z kolei budynek GPW, stworzony wspólnie z Andrzejem Chołdzyńskim, do dziś uchodzi za jedną z najdoskonalszych realizacji lat 90. To tam po raz kolejny pokazał swoją obsesję na punkcie detali — na fasadzie można znaleźć precyzyjne aluminiowe odlewy, jego znak firmowy.
Architekt z Paryża, profesor, pasjonat sztuki
Fiszer od lat mieszkał w Paryżu, gdzie w 1973 r. założył własną pracownię. Dwukrotnie nominowany do prestiżowej Prix de l’Équerre d’argent, członek Francuskiej Akademii Architektury i profesor nyskiej szkoły architektury — był jednym z najważniejszych polskich twórców swojej epoki.
Po pracy pochłaniały go szachy, kino Stanleya Kubricka i literatura Schulza. Jak wspominali jego bliscy — miał w sobie niezwykłe połączenie dyscypliny i wrażliwości, które widać w każdym jego projekcie.
Warszawa straciła artystę, który potrafił zmieniać przestrzeń w sztukę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze