Reklama

Zgroza w DPS: prywatność zerwana, godność podeptana. Kara adekwatna?

Jak to możliwe, że w miejscu, które ma chronić najsłabszych, ktoś wyciąga telefon i nagrywa nagą, bezbronną kobietę podczas kąpieli — a potem film ląduje w sieci? Sprawa z Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku wstrząsa, bo uderza w elementarne poczucie przyzwoitości. Jeśli dzieje się to w instytucji zaufania publicznego, to znaczy, że zawiodły i sumienie, i system.

Co wiemy

We wtorek w Sądzie Rejonowym w Pułtusku ruszył proces dotyczący nagrania i publikacji w internecie filmu z nagą pensjonariuszką. Jedna z byłych pracownic DPS przyznała się do winy: dostała 6 miesięcy ograniczenia wolności (20 godzin prac społecznych miesięcznie), ma przeprosić pokrzywdzoną i zapłacić 7 tys. zł zadośćuczynienia. Dwie inne osoby — druga pracownica oraz jej mąż — nie przyznały się; ich proces toczy się w zwykłym trybie.

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2023 r. Nagranie zarejestrowano telefonem w czasie czynności higienicznych, udostępniono je dalej, a następnie pojawiło się w mediach społecznościowych; według ustaleń śledczych było publicznie widoczne ok. 30 minut.

Reklama

Dlaczego to tak bulwersuje

Bo naruszono to, co w opiece jest święte: godność i intymność osoby całkowicie zależnej od innych. Trzeba to nazwać wprost — to było okrutne. Co trzeba mieć w głowie, by uznać, że „śmieszny filmik” z nagą, niedołężną seniorką to coś „fajnego”? To nie jest błąd w procedurze. To etyczna zapaść.

Czy kara jest adekwatna?

6 miesięcy ograniczenia wolności i 7 tys. zł zadośćuczynienia — wielu uzna to za symboliczne. Ostateczną ocenę pozostawiamy sądowi, ale pytanie o siłę ochrony prawnej najsłabszych pozostaje. Prawo ma nie tylko karać sprawców, lecz także wysyłać jasny sygnał: za naruszenie intymności osób zależnych konsekwencje są poważne.

Reklama

System też musi odpowiedzieć

Ta sprawa nie może skończyć się na pojedynczych wyrokach. Potrzebne są:

  • Zero tolerancji i jasne standardy etyczne w każdej placówce opiekuńczej.

  • Szkolenia z ochrony prywatności, godności i odpowiedzialności karnej za naruszenia.

  • Nadzór i procedury: zakaz używania prywatnych telefonów w strefach intymnych, obowiązek raportowania i realne kontrole.

  • Wsparcie dla podopiecznych i rodzin: łatwe kanały zgłaszania nadużyć, pomoc psychologiczna po incydencie.

  • Odpowiedzialność kadrowa: szybkie zawieszenia, weryfikacja kwalifikacji i predyspozycji do pracy z osobami zależnymi.

    Reklama

To, co wydarzyło się w Pułtusku, to sygnał alarmowy. Domy pomocy mają być bezpieczną przystanią — nie miejscem wstydu i strachu. Jeśli najsłabsi nie są tam bezwarunkowo chronieni, to mamy problem nie tylko z ludźmi, którzy zawiedli, ale i z całym systemem, który pozwolił im zawieść.

 

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2025 11:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości