Reklama

Zbrodnia sprzed lat wraca po ćwierć wieku. Śledczy domkną niewyjaśniony wątek?

Po ponad 25 latach od brutalnej zbrodni w Nowym Mieście nad Pilicą sprawa wraca z pełną mocą. Do aresztu trafił 52-latek podejrzany o zlecenie zabójstwa własnego ojca. Śledczy, dzięki pracy tzw. „Archiwum X” i nowoczesnym badaniom kryminalistycznym, odtworzyli przebieg wydarzeń, które przez lata pozostawały niewyjaśnione.

Z pozoru była to sprawa sprzed innej epoki – zabójstwo z 1999 roku, które przez lata pozostawało nierozliczone. Dziś jednak wraca w zupełnie nowym świetle. Prokuratura i policja zatrzymały 52-letniego Sławomira K., który według ustaleń śledczych miał zlecić zabójstwo swojego ojca. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Do tragedii doszło 21 stycznia 1999 roku w Nowym Mieście nad Pilicą. Jak wynika z ustaleń prokuratury, motywem miał być głęboki konflikt rodzinny. Wówczas 23-letni Sławomir K. miał nakłonić swojego znajomego – Roberta C. – do dokonania zbrodni. Obaj mężczyźni służyli wcześniej w Legii Cudzoziemskiej we Francji.

Reklama

Według śledczych sprawca przyjechał do Polski wyposażony w adres ofiary oraz narzędzie zbrodni. Po dokonaniu zabójstwa miał próbować zatrzeć ślady, ukrywając nóż na terenie dworca PKS, a następnie wrócić za granicę.

Przez długie lata sprawa pozostawała nierozwiązana. Dopiero wznowienie postępowania i działania funkcjonariuszy wyspecjalizowanej jednostki zajmującej się tzw. „starymi sprawami” przyniosły przełom. Kluczowe okazały się ponowne analizy materiału dowodowego, w tym badania DNA oraz ślady daktyloskopijne, które pozwoliły zrekonstruować wydarzenia sprzed ponad dwóch dekad.

Reklama

W 2018 roku prokuratura formalnie postawiła zarzuty wykonawcy zabójstwa, Robertowi C. Mężczyzna od lat mieszka we Francji i posiada obywatelstwo tego kraju. Mimo wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania tamtejsze władze odmówiły jego ekstradycji, uznając, że sprawa uległa przedawnieniu według francuskiego prawa.

Śledczy jednak nie zamknęli akt. Ich dalsza praca doprowadziła do postawienia zarzutów osobie, która miała zlecić zbrodnię. Teraz to właśnie Sławomir K. odpowie przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Reklama

Sprawa, która przez lata funkcjonowała jedynie w policyjnych archiwach, ponownie trafi na wokandę – tym razem z zupełnie nową perspektywą i poważnymi konsekwencjami dla podejrzanego.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości