Reklama

Z archiwum, które milczało latami

W Radomiu — mieście, w którym spędził część dzieciństwa — powraca dziś postać jednego z najważniejszych twórców polskiego kina. W piątek, w setną rocznicę urodzin reżysera, w Galerii Fotografii Formaty w Kamienicy Deskurów zostanie otwarta wystawa fotografii Ireneusza Sobieszczuka zatytułowana „Andrzej Wajda – Noc czerwcowa”. Ekspozycja pokazuje kadry, które przez lata pozostawały w archiwum autora i nigdy wcześniej nie były publikowane.

To opowieść o artyście uchwyconym nie na czerwonym dywanie, lecz w chwilach skupienia — pomiędzy rozmowami, przed konferencją prasową, w trakcie pracy. Właśnie tam, gdzie rodzą się decyzje i gdzie twórczość przestaje być publicznym spektaklem, a staje się procesem.

 


Fotograf, który przez pół wieku dokumentował rzeczywistość

Autorem zdjęć jest Ireneusz Sobieszczuk (ur. 1948) — dziennikarz i fotoreporter, którego dorobek obejmuje ponad pięć dekad pracy. W tym czasie dokumentował najważniejsze wydarzenia życia społecznego i kulturalnego w Polsce oraz za granicą. Pracował m.in. dla Centralnej Agencji Fotograficznej, Wojskowej Agencji Fotograficznej oraz Polskiej Agencji Interpress, a przez ponad 30 lat fotografował także dla Telewizji Polskiej w Prasowej Agencji Telewizyjnej.

Reklama

W jego archiwum znajdują się portrety wielu wybitnych postaci polskiej kultury — od Anny Dymnej i Stanisława Tyma po Czesława Niemena czy Wojciecha Młynarskiego.

Radomska wystawa jest początkiem nowego cyklu zatytułowanego „Nowe życie moich archiwów”, w którym autor chce wracać do zdjęć, które przez lata pozostawały poza obiegiem publicznym.

 


Wajda bez pozowania

Pierwszą część ekspozycji tworzą czarno-białe portrety Andrzeja Wajdy wykonane w latach 1996–2014. Zdjęcia powstawały przy różnych okazjach: w domu reżysera, podczas konferencji prasowych czy w trakcie Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym.

Reklama

Ich wspólną cechą jest naturalność.

Wajda — jak wspomina Sobieszczuk — nie lubił pozować. Fotografie „na ściance” właściwie go nie interesowały. Jeśli stawał przed obiektywem, to raczej z konieczności niż z potrzeby autoprezentacji. Dlatego większość kadrów ma charakter reporterski: są podpatrzone, często wykonane z dystansu długim obiektywem.

Na zdjęciach widać reżysera w momentach, które zwykle umykają oficjalnym fotografiom: zamyślonego, poprawiającego okulary, odruchowo zaczesującego włosy do góry. Na planie filmowym czy podczas rozmowy z dziennikarzami był po prostu „Mistrzem” — tak, jak nazywali go współpracownicy.

Reklama

Kurator wystawy Małgorzata U. Golińska zwraca uwagę, że fotografie Sobieszczuka nie są jedynie portretami w klasycznym sensie.

„To próba uchwycenia procesu twórczego — momentu wewnętrznej koncentracji, w którym myśl dopiero zaczyna nabierać kształtu. Twarz staje się tu przestrzenią napięcia, skupienia i milczenia” — pisze w katalogu towarzyszącym wystawie.


Chwila przed decyzją

Jedna z historii związanych z prezentowanymi zdjęciami ma niemal filmowy charakter.

Trzy fotografie powstały na kilka minut przed konferencją prasową, podczas której Wajda ogłosił obsadę ekranizacji „Pana Tadeusza”. Wówczas dziennikarze nie wiedzieli jeszcze, kto zagra Adama Mickiewicza.

Reklama

Na zdjęciu Sobieszczuka reżyser siedzi na krześle. Przed nim kuca Krzysztof Kolberger i coś tłumaczy. Wajda słucha uważnie.

Dopiero później okazało się, że to właśnie Kolberger wcieli się w rolę wieszcza.

— Być może był to moment rozmowy, w której zapadały decyzje dotyczące tej roli — wspomina dziś fotograf.


„Noc czerwcowa” – Wajda przy pracy

Osobną część wystawy stanowią zdjęcia z planu spektaklu Teatru Telewizji „Noc czerwcowa” z 2002 roku, zrealizowanego na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza.

Sobieszczuk był jedynym fotografem, który mógł dokumentować pracę Wajdy podczas powstawania tego przedstawienia.

Reklama

Na fotografiach widać reżysera udzielającego wskazówek Grażynie Szapołowskiej, odtwórczyni roli arystokratki Eweliny. Na innych kadrach pojawiają się także Beata Fudalej i bardzo młoda wówczas Olga Frycz.

Zdaniem kuratorki zdjęcia te pokazują coś więcej niż sam proces realizacji spektaklu.

„Rejestrują nie tylko pracę zespołu, ale także emocje towarzyszące narodzinom dzieła, w którym literatura zamienia się w obraz” — podkreśla Golińska.


Radom w biografii Wajdy

Choć Andrzej Wajda urodził się w 1926 roku w Suwałkach, to właśnie Radom odegrał ważną rolę w jego młodości. Do miasta przeprowadził się w 1934 roku wraz z rodziną. Jego ojciec, Jakub Wajda, był oficerem 72. Pułku Piechoty stacjonującego w Radomiu.

Reklama

Podczas okupacji przyszły reżyser uczył się na tajnych kompletach. Po roku musiał jednak przerwać naukę z powodów finansowych i rozpocząć pracę, by pomóc utrzymać rodzinę. Pracował m.in. jako magazynier, tragarz i pomocnik bednarza. Po wojnie wyjechał do Krakowa, gdzie rozpoczęła się jego artystyczna droga.

Do Radomia wrócił dopiero po latach — już jako jeden z najwybitniejszych twórców polskiego kina.

Wraz z żoną, scenografką Krystyną Zachwatowicz, przekazał miejscowemu muzeum 78 własnych prac — głównie młodzieńczych rysunków i akwarel — oraz kilkadziesiąt dzieł z prywatnej kolekcji, w tym prace Tadeusza Kantora i Ryszarda Horowitza.

Reklama

Wajda był też jednym z inicjatorów stworzenia w mieście przestrzeni dla sztuki współczesnej. Z tej idei narodziło się otwarte w 2014 roku Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”.

Za zasługi dla miasta reżyser otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Radomia.


Archiwa, które dopiero zaczynają mówić

Radomska wystawa to dopiero początek powrotu do fotograficznych archiwów Sobieszczuka. Kolejna ekspozycja, zaplanowana na kwiecień w warszawskiej siedzibie Związku Polskich Artystów Fotografików, pokaże około 80 portretów znanych postaci polskiej kultury.

Reklama

W przypadku Wajdy fotografie mają jednak szczególny ciężar. Nie są tylko dokumentem epoki. Są zapisem chwil, w których wielki reżyser pozostaje po prostu człowiekiem — zamyślonym, skupionym, chwilami nieobecnym.

I właśnie w tych momentach aparat fotografa bywa najbliżej prawdy.

Źródło: PAP, Zdj. PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości