Wyzywał, bił, dusił i groził zabójstwem z użyciem noża oraz przedmiotu przypominającego broń. Po zgłoszeniu przemocy domowej policjanci z Karczewa zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy. Decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące.
Do dramatycznych wydarzeń doszło na terenie Karczew. Trwającą od miesięcy przemoc zgłosiła pokrzywdzona kobieta po tym, jak — w obawie o własne życie — próbowała wraz z 16-letnim synem uciec z domu. Agresywny partner uniemożliwił jej jednak ucieczkę. Wówczas kobieta zaalarmowała służby, informując, że mężczyzna grozi jej oraz dziecku pozbawieniem życia, używając noża i przedmiotu przypominającego broń.
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Karczewie, którzy zatrzymali 35-latka. Mężczyzna został osadzony w policyjnej celi.
Policjanci przyjęli od kobiety zawiadomienie o przestępstwie i rozpoczęli intensywne czynności procesowe. Jak ustalili, para — oboje obywatele Ukrainy — mieszkała w Karczewie od kilku miesięcy. W tym czasie mężczyzna systematycznie znęcał się psychicznie i fizycznie nad partnerką: poniżał ją, zastraszał, wyzywał wulgarnymi słowami, a także szarpał, dusił i popychał. Przemocy dopuszczał się w obecności 16-letniego syna kobiety, którego również wyzywał, popychał i zastraszał.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił karczewskim funkcjonariuszom na przedstawienie 35-latkowi zarzutów fizycznego i psychicznego znęcania się. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Otwocku Sąd Rejonowy w Otwocku zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o przerwanie łańcucha milczenia. Reakcja sąsiadów, bliskich i świadków przemocy może uratować komuś zdrowie lub życie. Osoby dotknięte przemocą mogą liczyć na wsparcie wielu instytucji — w tym policji — która dysponuje narzędziami umożliwiającymi natychmiastowe odseparowanie sprawcy od pokrzywdzonych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze