Podając się za pomocnika w „nagłej sprawie rodzinnej”, odebrała od seniorki 200 tysięcy złotych w gotówce. Oszustka została zatrzymana przez stołecznych policjantów i trafiła do aresztu. Grozi jej do 8 lat więzienia.
Scenariusz znany z ostrzeżeń policji, ale wciąż skuteczny – tym razem ofiarą padła mieszkanka Komorowa. Pod koniec kwietnia 2025 r. kobieta odebrała telefon, w którym usłyszała, że członek jej rodziny miał poważny wypadek i potrzebne są pieniądze. Rozmówcy podali, że pojawi się osoba, która je odbierze. Seniorka, działając pod presją emocji, przekazała obcej kobiecie gotówkę – w różnych walutach – na łączną kwotę około 200 tysięcy złotych.
Sprawą natychmiast zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji. Po kilkutygodniowym dochodzeniu udało się namierzyć i zatrzymać 39-letnią kobietę podejrzaną o udział w oszustwie. Do zatrzymania doszło w Warszawie.
W czasie przeszukania mieszkania oszustki zabezpieczono m.in. telefon, którym posługiwała się w dniu przestępstwa. Kobieta została przewieziona do KSP i przyznała się do udziału w procederze. Jak twierdzi, działała na polecenie nieznanych jej osób i miała za zadanie odebrać pieniądze w Komorowie, a następnie przekazać je innej kobiecie pod jednym z hoteli w Warszawie. Za "usługę" miała otrzymać wynagrodzenie.
39-latka usłyszała zarzut oszustwa. Na wniosek prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie, sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na dwa miesiące. Grozi jej do 8 lat więzienia.
Policja apeluje do mieszkańców Mazowsza – zwłaszcza osób starszych – o ostrożność i rozwagę. W przypadku podejrzanych telefonów należy natychmiast powiadomić funkcjonariuszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze