W jednej z cichych, spokojnych ulic warszawskiego Wawra doszło do dramatu, który wstrząsnął lokalną społecznością. W sobotnie popołudnie w domu przy ul. Łabędzia znaleziono ciało 44-letniego Karola, mieszkańca dzielnicy i byłego kandydata do rady. Na miejscu szybko pojawiły się policyjne radiowozy, a funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania, które trwają do dziś.
Wiadomo, że poprzedniego wieczoru w domu odbywało się spotkanie towarzyskie. Uczestniczyła w nim trójka osób — Karol oraz dwoje młodych ludzi, którzy przyjechali do niego taksówką. W trakcie imprezy wszyscy mieli spożywać alkohol. To, co wydarzyło się później, wciąż pozostaje niewyjaśnione. Para opuściła dom przed tragedią i udała się w dalszą drogę. Wkrótce po tym na miejscu pojawiła się policja, wezwana po sygnale, który wzbudził niepokój jednego ze świadków.
Funkcjonariusze po wejściu do budynku odkryli ciało gospodarza. Szybko ustalono, że zdarzenie ma charakter kryminalny. Zatrzymano dwoje uczestników spotkania, którzy mogą mieć związek ze sprawą. Śledczy wciąż pracują nad odtworzeniem przebiegu ostatnich godzin życia 44-latka, analizują ślady i przesłuchują osoby mogące pomóc w rozwiązaniu zagadki.
Karol żył w Wawrze od urodzenia. Mieszkał w dużym, podzielonym domu wraz z matką, zajmując jego część. Znany był części mieszkańców także z lokalnej działalności — kilka lat wcześniej ubiegał się o mandat radnego, zabiegając o poprawę infrastruktury dzielnicy. Choć kampania nie przyniosła mu zwycięstwa, wiele osób kojarzyło go jako aktywnego, choć ostatnio coraz bardziej pogubionego życiowo.
Mężczyzna pozostawił żonę i 12-letnią córkę. Choć rodzina od pewnego czasu nie mieszkała razem, wstrząs po tragicznej informacji rozlał się po całym sąsiedztwie. Ulica, zwykle spokojna i pozbawiona dramatycznych wydarzeń, nagle znalazła się w centrum uwagi.
Źródło: fakt.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze