Smocza – jedna z mniej znanych ulic dawnej żydowskiej Warszawy – kryje w sobie historie, które rzadko przebijają się do zbiorowej pamięci. „To nie były tylko mury i kamienie. To była opowieść o jej mieszkańcach, których pamięć chcę ocalić” – mówi Benny Mer, izraelski dziennikarz i autor książki „Smocza. Biografia żydowskiej ulicy w Warszawie”.
Choć Smocza nie miała sławy Nalewek czy Krochmalnej, mieszkało tam przed wojną nawet 50–60 tys. ludzi. Mer podkreśla, że choć ulicę kojarzono z biedą i przestępczością, była ona miejscem zwyczajnego, tętniącego życiem codziennego świata. „Nie mogli wszyscy być przestępcami. Chciałem pokazać, że Smocza miała swój koloryt i swoją opowieść” – wyjaśnia.
Inspiracją do zajęcia się tą ulicą stała się twórczość Binem Hellera – poety jidysz, który w latach 40. pisał o Smoczej jako o swojej małej ojczyźnie. To on utrwalił pamięć o swojej siostrze Chai, zamordowanej w Treblince. Mer traktuje jego wiersze jako symboliczne przypomnienie o setkach anonimowych mieszkańców Smoczej, których losy przerwała Zagłada.
Na Smoczej wychował się także Józef Rotblat – późniejszy laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Autor książki przypomina, że gdyby nie wojna, podobnych historii mogłoby być znacznie więcej.
Książka Mera ma formę przewodnika. Czytelnik wędruje od numeru 1 do 62, poznając dzieje ulicy od południa po jej północny kraniec. Główny nacisk położono na okres międzywojenny – czas gwałtownych przemian i rozwoju społeczności żydowskiej w Warszawie. Materiały źródłowe Mer znalazł przede wszystkim w dawnej prasie jidysz, hebrajskiej i polskiej, dostępnej w cyfrowych archiwach.
Choć z przedwojennej Smoczej nie pozostało nic materialnego, autor podkreśla, że jej duch przetrwał w literaturze i wspomnieniach. „Dziś Smocza jest światem sama dla siebie. To, co zostało, to pamięć i historie jej mieszkańców” – mówi.
Warszawa – podobnie jak Smocza – również go fascynuje. „Kiedy spaceruję jej ulicami, czuję dialog przeszłości z teraźniejszością. Murale z poetką Chavą Rosenfarb czy pomnik archiwistów Oneg Szabat przypominają, że historia wciąż jest obecna” – podkreśla Mer.
Jego książka jest także wyrazem nostalgii za światem, którego już nie ma. „Przedwojenna Warszawa była stolicą Jidyszlandu – drugim co do wielkości centrum kultury żydowskiej na świecie. To ogromna strata, że tak mało o tym wiemy” – zaznacza.
„Smocza. Biografia żydowskiej ulicy w Warszawie” w przekładzie Piotra Pazińskiego ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne.
Benny Mer (Benjamin Majersdorf) – izraelski dziennikarz, badacz kultury jidysz, wieloletni współpracownik dziennika Haaretz, tłumacz dzieł m.in. Szolema Alejchema i Awroma Suckewera.
red./PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze