Przed stołecznym sądem okręgowym rozpoczął się we wtorek proces 31-letniego Łukasza Ż., który w lutym ubiegłego roku na Trasie Łazienkowskiej doprowadził do karambolu. W jego wyniku zginęła 26-letnia pasażerka jadącego obok volkswagena, a cztery inne osoby zostały ranne.
Kluczowe ustalenia prokuratury
Według aktu oskarżenia Łukasz Ż. pędził swoim audi RS3 ponad 165 km/h przy dopuszczalnych 80 km/h.
Podczas wyprzedzania stracił panowanie nad autem, uderzył w barierki, odbił się i wpadł na volkswagena oraz skodę.
Badanie wykazało, że kierowca był trzeźwy; prokuratura nie stwierdziła obecności narkotyków czy leków odurzających.
Oskarżony nie przyznaje się do winy
Mężczyzna odczytał w sądzie krótkie oświadczenie, w którym wyraził żal z powodu śmierci ofiary, ale winą obarczył „nagłe uszkodzenie samochodu”. Odmówił składania dalszych wyjaśnień i odpowiadania na pytania prokuratora oraz pełnomocników rodziny zmarłej.
– „Nie czułem, żeby jechać z nadmierną prędkością, auto zachowywało się normalnie, aż do momentu uderzenia” – stwierdził Łukasz Ż.
Biegli: nie było awarii, była prędkość
Równocześnie odczytano opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych, z której wynika, że:
hamulce audi działały prawidłowo,
układ kierowniczy nie wykazywał usterek,
jedyną przyczyną utraty kontroli było znaczne przekroczenie prędkości.
Śledczy ustalili także, że tuż przed wypadkiem pojazd oskarżonego przyspieszał – zapis z komputera pokładowego wskazuje prędkość maksymalną 167 km/h.
Grozi mu do 12 lat więzienia
Łukasz Ż. odpowiada za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym (art. 173 § 2 kk). Za ten czyn grozi od 6 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności. Rodzina ofiary wystąpiła o 300 tys. zł zadośćuczynienia.
Kolejna rozprawa została wyznaczona na 30 lipca. Sąd planuje przesłuchać świadków – kierowców jadących w kolumnie oraz funkcjonariuszy z grupy „Speed”, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze