Ekstremalne temperatury dają się we znaki nie tylko mieszkańcom, ale również infrastrukturze kolejowej. W odpowiedzi na prognozowane upały Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało o czasowym wstrzymaniu ruchu pociągów towarowych. W poniedziałek między godziną 13 a 19 pierwszeństwo na torach otrzymały składy pasażerskie. Tymczasem jeszcze przed rozpoczęciem ograniczeń odwołano już ponad 160 pociągów różnych przewoźników.
Resort infrastruktury poinformował, że decyzja o czasowym wstrzymaniu ruchu towarowego ma charakter zapobiegawczy i jest związana z wyjątkowo trudną sytuacją pogodową. Celem jest ograniczenie ryzyka awarii infrastruktury kolejowej, która podczas wielogodzinnych upałów jest szczególnie narażona na uszkodzenia.
Od godziny 13 do 19 po polskich torach kursują przede wszystkim pociągi pasażerskie. Jak przekazało Ministerstwo Infrastruktury, to właśnie one otrzymały priorytet w prowadzeniu ruchu. Decyzja została ogłoszona w mediach społecznościowych resortu.
Nie wiadomo jeszcze, czy podobne ograniczenia zostaną utrzymane również we wtorek. Biuro prasowe PKP Polskich Linii Kolejowych zapowiedziało, że decyzja w tej sprawie zapadnie we wtorek rano po analizie aktualnej sytuacji.
Skala utrudnień jest już znacząca. Z danych PKP Polskich Linii Kolejowych wynika, że około godziny 13 odwołanych było ponad 160 pociągów obsługiwanych przez różnych przewoźników.
Aby ułatwić podróżowanie, PKP Intercity wprowadziło honorowanie swoich biletów w pociągach Polregio na terenie całego kraju, a także w składach Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej na obsługiwanych przez nią trasach oraz Kolei Mazowieckich w warszawskim węźle kolejowym.
Przewoźnik zdecydował się również wydłużyć możliwość zwrotu biletów bez potrącania standardowej opłaty manipulacyjnej. Z bezpłatnego zwrotu można skorzystać do 2 lipca w przypadku biletów kupionych najpóźniej 29 czerwca. Standardowo przy rezygnacji z podróży PKP Intercity pobiera 15-procentową prowizję.
Powodem nadzwyczajnych działań są rekordowe prognozy pogody. W poniedziałek termometry w części kraju mogą pokazać nawet 38–39 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej będzie na zachodzie, gdzie temperatura ma wynieść od 30 do 33 stopni, a za frontem atmosferycznym na północnym zachodzie od 25 do 29 stopni. Najniższych wartości można spodziewać się nad morzem, gdzie prognozowane jest około 22–23 stopni.
Do godziny 20 w poniedziałek w znacznej części kraju obowiązują ostrzeżenia trzeciego, najwyższego stopnia przed upałem. Alerty obejmują województwa: podlaskie, mazowieckie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, świętokrzyskie i lubelskie, a także części województw pomorskiego, zachodniopomorskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze