Weekendowa impreza techno Circoloco w okolicach Pałacu w Wilanowie miała być jednym z najbardziej spektakularnych muzycznych wydarzeń tej wiosny w Warszawie. Zamiast zachwytów nad line-upem i oprawą, w sieci wybuchła jednak gorąca dyskusja o hałasie, lokalizacji wydarzenia i stanie terenów wokół historycznego kompleksu. Głos po raz pierwszy szerzej zabrała także policja.
Od niedzielnego poranka media społecznościowe zalały zdjęcia i nagrania publikowane przez mieszkańców oraz uczestników wydarzenia. Internauci zwracali uwagę nie tylko na ogromną skalę imprezy, ale również na jej sąsiedztwo z terenami objętymi ochroną przyrodniczą, w tym rezerwatem Marysin. Pojawiły się też komentarze dotyczące zniszczeń zieleni i uciążliwego nagłośnienia, które — według mieszkańców — było słyszalne jeszcze wiele kilometrów od miejsca wydarzenia.
Do dyskusji szybko dołączyły znane postacie ze świata mediów, m.in. Karolina Korwin Piotrowska oraz Katarzyna Gozdyra, które publicznie krytykowały organizację imprezy w tak wyjątkowej lokalizacji.
Najwięcej emocji wzbudziły jednak nocne zgłoszenia dotyczące hałasu. Jak relacjonował w rozmowie z o2.pl mł. asp. Łukasz Urbanek, zastępujący oficera prasowego Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II, służby przez wiele godzin odbierały telefony od mieszkańców.
— Telefony w nocy się urywały. Chodziło głównie o zakłócanie ładu i porządku publicznego. Oczywiście reagowaliśmy. Organizator był informowany o tym, co stanowią przepisy prawa — przekazał policjant.
Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy wynika, że zgłoszeń było kilkadziesiąt. Dotyczyły przede wszystkim bardzo głośnej muzyki i uciążliwości dla mieszkańców okolicznych osiedli. Policja podkreśla jednak, że wydarzenie miało status imprezy masowej i zostało wcześniej zatwierdzone przez odpowiednie instytucje.
— Była to impreza masowa, na którą organizator uzyskał zgodę od stosownego organu, w związku z czym na tym nasze czynności się zakończyły. Dbaliśmy o ład i porządek w okolicy tego przedsięwzięcia — zaznaczył Urbanek.
Jak dotąd nikt nie złożył formalnego zawiadomienia w tej sprawie.
Na krytykę odpowiedziała także spółka Awake Events, odpowiedzialna za organizację wydarzenia. Firma zapewnia, że cały proces przygotowania imprezy odbywał się zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska oraz zabytkowej przestrzeni Wilanowa.
Organizatorzy przekonują, że zastosowano rozwiązania mające ograniczyć wpływ wydarzenia na otoczenie — m.in. zmniejszenie emisji niskich częstotliwości, odpowiednie ustawienie systemów nagłośnienia oraz ograniczenie intensywności oświetlenia.
Według przedstawicieli Awake Events, tuż po zakończeniu imprezy rozpoczęły się również prace porządkowe i rekultywacyjne.
— Wszystkie wykorzystane powierzchnie zostaną odtworzone, a na dziedzińcu pałacu rozwinięta zostanie nowa trawa — przekazano w oświadczeniu przesłanym mediom. Jak dodano, terenami zielonymi zajmuje się wyspecjalizowana firma pracująca przy obiektach o szczególnym znaczeniu historycznym.
Choć dla części uczestników Circoloco było jednym z najciekawszych muzycznych wydarzeń ostatnich miesięcy, wokół imprezy pozostaje wiele pytań o granice organizowania masowych eventów w miejscach o historycznym i przyrodniczym znaczeniu.
Jedni podkreślają, że Warszawa potrzebuje dużych, światowych wydarzeń i nowoczesnej sceny muzycznej. Inni zwracają uwagę, że prestiżowa lokalizacja nie powinna odbywać się kosztem mieszkańców i otaczającej przyrody.
Dyskusja wokół Wilanowa pokazuje jedno — emocje po tej imprezie nie ucichną jeszcze przez długi czas.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze