Mimo poważnego wypadku autobusu linii 186 przy Dworcu Zachodnim Miejskie Zakłady Autobusowe nie planują wycofania z ruchu pozostałych pojazdów tego samego typu. Rozbity autobus to przegubowy Solaris zasilany gazem, wyprodukowany w 2021 roku. Takich samych maszyn po ulicach Warszawy kursuje jeszcze 110. Jak podkreśla przewoźnik, na obecnym etapie nie ma powodów, by profilaktycznie odstawiać je z eksploatacji.
Po niedzielnym wypadku pojawiły się pytania o bezpieczeństwo całej serii autobusów, do której należał rozbity pojazd. Nie jest to bowiem pojedynczy egzemplarz, lecz model stanowiący znaczną część stołecznej floty.
– Z tego konkretnego typu po Warszawie jeździ 110 sztuk – przekazał nam rzecznik MZA Adam Stawicki.
Choć w przeszłości zdarzało się, że po poważnych incydentach przewoźnik czasowo wycofywał z ruchu całą serię autobusów, tym razem taki scenariusz nie jest rozważany.
– Nie ma w tej chwili potrzeby wycofywania tych autobusów. Dopóki nie znamy przyczyn zdarzenia, te autobusy normalnie jeżdżą. To są nowe autobusy z 2021 roku, także tych autobusów wycofywać nie będziemy – podkreśla rzecznik MZA.
Spółka zaznacza, że obecnie nie ma żadnych sygnałów świadczących o problemie, który mógłby dotyczyć wszystkich pojazdów tej serii.
MZA nie zamierza podejmować działań wyprzedzających, dopóki nie zostaną ustalone przyczyny wypadku. W pierwszej kolejności swoje czynności prowadzą policja i biegli. Dopiero po ich zakończeniu autobus zostanie szczegółowo przebadany przez techników przewoźnika oraz producenta.
– Czekamy na policyjne dochodzenie. W momencie, kiedy się skończy, będziemy mogli przeprowadzić badania w tym autobusie. Sprawdzą ten pojazd również nasze ekipy techniczne oraz producent – przekazał Adam Stawicki.
Od wyników tych ekspertyz zależeć będzie, czy konieczne okażą się jakiekolwiek dodatkowe działania dotyczące całej floty. Na dziś MZA podkreśla jednak, że nie ma podstaw do wyciągania takich wniosków.
Po wypadku zaczęły pojawiać się nieoficjalne informacje sugerujące, że przyczyną zdarzenia mogła być awaria układu odpowiedzialnego za przyspieszanie autobusu. Miejskie Zakłady Autobusowe stanowczo podchodzą jednak do takich spekulacji.
Jak słyszymy, obecnie nie ma żadnych ustaleń, które potwierdzałyby tę hipotezę. Również producent pojazdu nie wskazuje, by doszło do usterki tego rodzaju. Ostateczne odpowiedzi mają przynieść dopiero szczegółowe badania techniczne rozbitego autobusu.
Do samego wypadku doszło w niedzielę wieczorem przy Dworcu Zachodnim. Autobus linii 186 zderzył się z tramwajem, następnie uderzył w kilka samochodów i elementy infrastruktury, po czym wpadł do przejścia podziemnego. Sześć osób zostało rannych. Dokładne okoliczności zdarzenia wciąż wyjaśniają śledczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze