Reklama

Ronaldo żegna mundial, Hiszpania i Belgia grają dalej

Cristiano Ronaldo po raz ostatni pojawił się na mundialowej scenie. Portugalczyk pożegnał się z turniejem po porażce z Hiszpanią, a jego emocje po końcowym gwizdku nie pozostawiły wątpliwości, że kończy się pewien rozdział w historii futbolu. Do ćwierćfinału awansowały także Belgia, która pewnie pokonała USA, oraz jej kolejny rywal – Hiszpania.

Mecz Hiszpanii z Portugalią miał być jednym z najważniejszych spotkań 1/8 finału mistrzostw świata. Był nie tylko starciem dwóch europejskich potęg, ale także prawdopodobnie ostatnim mundialowym występem Cristiano Ronaldo.

W Arlington koło Dallas długo zanosiło się na dogrywkę. Obie drużyny grały ostrożnie, a bramkarze nie mieli wielu powodów do interwencji. Decydujący cios padł dopiero w doliczonym czasie gry. Rezerwowy Ferran Torres świetnie dograł piłkę do Mikela Merino, a ten pokonał Diogo Costę i zapewnił Hiszpanii awans do ćwierćfinału.

Reklama

Dla Cristiano Ronaldo był to wyjątkowo trudny moment. Po ostatnim gwizdku 41-letni kapitan Portugalii nie ukrywał emocji, a schodząc z boiska miał łzy w oczach.

– To były moje ostatnie mistrzostwa świata. Teraz będę miał czas, żeby się zastanowić, żeby uniknąć pochopnych decyzji – powiedział Ronaldo, nie deklarując jednak zakończenia kariery reprezentacyjnej.

Portugalczyk kończy udział w mundialach jako jedna z największych legend turnieju. W reprezentacji rozegrał 233 mecze i zdobył 146 bramek – oba wyniki są rekordami kraju. W mistrzostwach świata wystąpił po raz szósty, wyrównując osiągnięcie Lionela Messiego.

Reklama

Hiszpania nie tylko wyeliminowała rywala, ale także zapisała się w historii mundialu. Bramkarz Unai Simon zachował szóste z rzędu czyste konto na mistrzostwach świata i pobił rekord minut bez straconego gola. Jego seria wynosi już 609 minut – wcześniej najlepszym wynikiem mógł pochwalić się Włoch Walter Zenga, który podczas mundialu w 1990 roku nie dał się pokonać przez 517 minut.

Po meczu z posadą selekcjonera Portugalii pożegnał się Roberto Martinez. Hiszpan potwierdził, że nie będzie dalej prowadził drużyny, a portugalskie media wskazują, że jego następcą może zostać Jorge Jesus.

Reklama

W drugim poniedziałkowym spotkaniu Belgia nie pozostawiła złudzeń reprezentacji Stanów Zjednoczonych. „Czerwone Diabły” wygrały 4:1 i zameldowały się w ćwierćfinale, gdzie czeka już Hiszpania.

Spotkanie w Seattle odbywało się jednak w cieniu kontrowersji. W centrum uwagi znalazł się Folarin Balogun, który został dopuszczony do gry mimo czerwonej kartki otrzymanej wcześniej w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Decyzja FIFA wywołała wiele komentarzy i pytania o równe traktowanie drużyn.

Sam zawodnik nie odmienił losów spotkania. Belgowie kontrolowali wydarzenia na boisku, a dwie bramki zdobył Charles De Ketelaere, natomiast po jednym trafieniu dołożyli Hans Vanaken i Romelu Lukaku. Honorowego gola dla USA zdobył Malik Tillman.

Reklama

Porażka gospodarzy oznacza, że w turnieju nie ma już żadnej reprezentacji organizatorów. Z mundialem wcześniej pożegnały się także Kanada i Meksyk.

W ćwierćfinale Hiszpania zmierzy się z Belgią. Pozostałe pary stworzą Francja z Marokiem oraz Norwegia z Anglią. Ostatnich uczestników tej fazy turnieju wyłonią wtorkowe mecze Argentyny z Egiptem oraz Szwajcarii z Kolumbią.

Źródło: PAP Aktualizacja: 07/07/2026 08:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości