Reklama

Tak Polacy zaczęli walkę o Europę

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych przegrała z Węgrami 21:29 (10:14) w swoim inauguracyjnym meczu pierwszej rundy mistrzostw Europy. Spotkanie grupy F rozegrano w szwedzkim Kristianstad. W drugim meczu tej grupy Islandia pewnie pokonała Włochy 39:26 (21:12).

Polacy rozpoczęli turniej z dużą energią i odważnie weszli w spotkanie. Po trafieniach Andrzeja Widomskiego oraz Macieja Gębali szybko objęli prowadzenie 2:0. Węgrzy jednak błyskawicznie opanowali sytuację, wyrównali grę, a po rzucie Zoltana Szity przejęli inicjatywę. Z czasem zaczęli też coraz skuteczniej wykorzystywać błędy biało-czerwonych.

Jednym z nielicznych jasnych punktów w ofensywie Polaków był Piotr Jędraszczyk, który dynamicznymi akcjami sprawiał rywalom sporo problemów. Skuteczność rzutowa całego zespołu pozostawiała jednak wiele do życzenia. Przy stanie 4:7 trener Jota Gonzalez poprosił o czas. Chwilę później Mikołaj Czapliński zmarnował rzut karny, a następnie sytuację sam na sam z bramkarzem.

Reklama

Bohaterem pierwszej połowy był węgierski bramkarz Kristóf Palasics, który imponował refleksem i wyczuciem – do przerwy miał skuteczność interwencji przekraczającą 58 procent. Co więcej, popisał się także trafieniem do pustej bramki z własnej połowy. Problemy Polaków pogłębiła kontuzja Jakuba Skrzyniarza, który po jednej z interwencji doznał urazu stawu skokowego i musiał opuścić boisko. Zastąpił go Miłosz Wałach.

Tuż po przerwie sytuacja biało-czerwonych jeszcze się skomplikowała. W 34. minucie czerwoną kartkę za atak na twarz rywala otrzymał Wiktor Jankowski. Polacy próbowali ratować się grą siedmiu na sześciu, co przyniosło chwilowe efekty. Do siatki trafiał m.in. Tomasz Gębala, który wrócił do kadry narodowej po trzyletniej przerwie.

Reklama

Węgrzy jednak konsekwentnie kontrolowali przebieg spotkania. Świetnie dysponowany Gergo Fazekas bezlitośnie wykorzystywał błędy polskiej defensywy, a Palasics nadal był zaporą nie do przejścia – żaden z Polaków nie zdołał go pokonać z rzutów karnych. Po drugiej stronie boiska Bence Imre wykazał się stuprocentową skutecznością, trafiając wszystkie cztery „siódemki”.

W końcówce meczu Madziarzy zachowali więcej świeżości, lepiej znosili trudy spotkania i systematycznie powiększali przewagę, ostatecznie zwyciężając 29:21. MVP spotkania został wybrany Kristóf Palasics.

Reklama

Z grupy F do kolejnej rundy awansują dwie najlepsze drużyny.
Kolejne spotkanie Polacy rozegrają w niedzielę – ich rywalem będzie reprezentacja Islandii (godz. 18.00).

 

red./PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/01/2026 05:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo WaWa.info




Reklama
Najnowsze wiadomości